Kirgiz szuka pomysłu, by znów wsiąść na konia

Do Unii Celnej, założonej przez Rosję, Kazachstan i Białoruś, chce dołączyć Kirgistan, który poszukuje wyjścia z kryzysu i stawia przed sobą zadanie przyciągania inwestycji. Droga do „celnego” pojednania nie będzie jednak łatwa.
Kirgiz szuka pomysłu, by znów wsiąść na konia

Biszkek, stolica Kirgistanu (CC BY NC kvitlauk)

Oficjalnie rząd Kirgistanu powiedział o planach dołączenia się do Związku Celnego jeszcze wiosną zeszłego roku; w kraju działa już specjalna komisja. Przedstawiciele związku zapowiedzieli zaś, że ta kwestia może być rozwiązana w tym roku. Dodają, że prawodawstwo Kirgistanu niewiele się różni od rosyjskiego, białoruskiego czy kazachskiego, a największy problem tkwi raczej w technicznej reorganizacji przejść granicznych.

Istnieją oczywiste plusy dla Kirgistanu wynikające z wejścia do Związku Celnego. Niemal połowa handlu tego państwa związana jest z Rosją, Kazachstanem i Białorusią, więc zniesienie ceł w oczywisty sposób przyczyni się do wzrostu wymiany handlowej. Swobodny ruch towarów będzie służył rozwojowi biznesu i konkurencji, co ma spowodować obniżkę cen oraz podniesienie jakości. Do tego dochodzi obniżenie cen energii w granicach związku. Związek może przynieść również nowe inwestycje, na których bardzo zależy rządowi Kirgistanu.

Progi do przejścia

Kirgistan, jako pierwszy spośród Wspólnoty Niepodległych Państw dołączył do WTO i ma pozostać jej członkiem, nawet jeśli przystąpi do Związku Celnego. Będzie jednak zobowiązany do spłaty kompensacji dla WTO w wysokości 1 mld dol. za zmiany w stawkach celnych. To poważna kwota dla państwa z niemałym deficytem budżetowym (wg. prognoz Euroazjatyckiego Banku Rozwoju w latach 2012-13 deficyt może wynieść 5,1 proc. PKB).

Gospodarka Kirgistanu rozwija się bardzo nierównomiernie. Generalnie ma najgorsze wyniki wśród państw Azji Środkowej. W porównywaniu do wyników z 2000 r. – w 2011 r. PKB Kirgistanu wzrosło zaledwie 1,5 raza, podczas gdy PKB Kazachstanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu ponad dwa razy.

PKB Kirgistanu w I kwartale tego roku był niższy o 11,6 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2011 r. Wtedy gospodarka urosła o 11,9 proc. i był to najlepszy wynik wśród krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Spadek gospodarczego wzrostu w tym roku związany jest ze strajkiem pracowników, a co za tym idzie – znaczną redukcją produkcji przemysłowej w przedsiębiorstwach z koncernu „Kumtor” wydobywającego złoto.

Gdy z zestawienia danych wyłączy się „Kumtor”, to wyniki gospodarki wyglądają lepiej. Rzecz w tym, że wydobycie złota (w 2011 r. wydobyto 18,1 ton) składają się w znacznym stopniu na PKB kraju – w 2011 r. było to 24,7 proc. w PKB.

W projekcie budżetu na 2012 r. rząd zakłada wzrost PKB w kolejnych latach

2012 – 7, 5 proc.

2013 – 7, 6 proc.

2014 – 7, 4 proc.

Ma to zostać osiągnięte głównie dzięki rozwojowi sektora usług, budownictwa, rolnictwa i przemysłu.

Zair Czokojew, zastępca przewodniczącego Banku Narodowego Republiki Kirgiskiej, zaznacza, że ważnym elementem rozwoju wewnętrznego jest zależności gospodarki Kirgistanu od sąsiadów i zagranicznych wpływów pieniężnych od obywateli kirgiskich.

Inwestorzy poszukiwani

– Gospodarka Kirgistanu potrzebuje poważnych inwestycji. Spotykamy się z inwestorami z zagranicy, opowiadamy o możliwościach inwestycyjnych, o poważnych zmianach, które zachodzą w naszym kraju – mówi Roza Otunbajewa,  była prezydent Kirgistanu.

Za dwa pierwsze miesiące tego roku liczba inwestycji wzrosła o 5,9 proc. To niewielki wzrost biorąc pod uwagę, że spadek zanotowany po 2010 r. sięgał 16 proc.

Największymi sektorami gospodarki są energetyka, górnictwo i przemysł przetwórczy. Każdy z tych sektorów potrzebuje inwestycji i kapitału. Rosja jest zainteresowana inwestycjami w sektor energetyczny Kirgistanu. Istnieje jednak ryzyko, że jako najmocniejszy członek związku może pod jego przykrywką lobbować na rzecz własnych gospodarczych i geopolitycznych interesów, co może odstraszyć zachodnich inwestorów.

Przed rewolucją 2010 r. (wystąpienia zwolenników opozycji protestujących przeciw polityce prezydenta Kurmanbeka Bakijewa – przyp. red.), Kirgistan był wielkim eksporterem energii; na terenie kraju znajdują się 34 elektrownie. Największą z nich jest elektrownia wodna Toktogulska, która produkowała ponad 4 mld kWh energii elektrycznej rocznie, czego ponad połowa była eksportowana do Kazachstanu, Uzbekistanu i Tadżykistanu. W samym Kirgistanie, nawet przed rewolucją, był odczuwany deficyt energii elektrycznej.

Ważnym elementem gospodarki Kirgistanu jest górnictwo. Kraj ma obszerne złoża rtęci, wolframu, cyny i złota. Rozwija się przemysł lekki (ponad 200 przedsiębiorstw – produkcja bawełniana, wełniana, odzieżowa), a także przemysł spożywczy i rolnictwo.

Finanse i polityka pieniężna

Głównym celem, który dzisiaj stawia przed sobą Bank Narodowy Republiki Kirgiskiej, jest obniżenie inflacji. W 2011 roku wyniosła ona 16, 6 proc. (dane Narodowego Komitetu Statystycznego Kirgistanu).

– Sytuacja zaczęła się stabilizować. Inflacja po I kwartale roku nie powinna przekroczyć 1 proc. Bank centralny robi wszystko, żeby obniżyć koszt pieniędzy w gospodarce – mówi Zair Czokojew, zastępca przewodniczącego Banku Narodowego Republiki Kirgiskiej.

W styczniu inflacja została spowolniona do 0,8 proc. W 2011 r. w tym samy okresie wynosiła 2,7 proc.

Warto też rozwijać aktywność kredytową banków komercyjnych w kraju. Poziom tej aktywności jest bardzo niski, a całe ryzyko w sektorze bankowym przekłada się na państwowe papiery wartościowe.

W Kirgistanie działają 22 banki komercyjne, przedstawicielstwo banku zagranicznego i dwie specjalizowane organizacje finansowe. Kredytami zajmuje się szereg związków kredytowych. Sektor finansowo-gospodarczy jest jednak opanowany przez struktury kryminalne, często zajmujące się tranzytem narkotyków (z którego dochody są wyższe niż z rolnictwa i przemysłu włókienniczego).

Przedstawiciele Związku Celnego zapowiadają walkę z takimi przykładami łamania prawa, jeśli Kirgistan dołączy do Unii, ale przecież ani Rosji, ani Białorusi, ani Kazachstanowi też nie jest obca działalność nieuczciwych polityków i biznesmenów, co podważa wiarygodność ich deklaracji.

Unia Celna i co z tego

W Związku Celnym Kirgistan może się zamienić w rynek sprzedaży rosyjskich towarów – jeśli cło na import spoza Związku wzrośnie, nie pozostanie nic innego, jak kupowanie towarów rosyjskich wytwórców. Z takim problemem już dzisiaj spotkała się Białoruś.

Problemem jest też reeksport Kirgistanu. Obrót handlowy z Chinami i eksport chińskich towarów do Rosji jest jednym z głównych dochodów państwa. Związek Celny doprowadzi do podwyższenia kosztów na chińskie towary, a to z kolei – do zmian w organizacji biznesu, zamknięcia rynków odzieżowych, bezrobocia. Nie będzie to sprzyjać rozwojowi przemysłu włókienniczego, który jest ważną częścią lokalnej gospodarki.

Rząd uważa, że przedsiębiorstwa włókiennicze muszą funkcjonować zgodnie ze specjalnymi ustawami co najmniej przez najbliższe 5-6 lat. To jest niezbędne, by utrzymać zatrudnienie.

– Czy Kirgistan stanie się krajem rozwiniętym? Jest to bardzo wątpliwe, dlatego że za sterami tego państwa zasiadają ludzie, którzy nie raz uczestniczyli w skandalach korupcyjnych, nielegalnym przejęciu władzy czy w innych sytuacjach łamania prawa. Kirgistan nie będzie się rozwijał, dopóki rządzą nim ludzie, dla których priorytetem są ambicje osobiste, a nie interesy państwowe – pisze analityk Rustam Kadyrow dla News-Asia.

Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Biszkek, stolica Kirgistanu (CC BY NC kvitlauk)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Czas tańszej energii dobiega końca

Kategoria: Ekologia
Cena ropy wydźwignęła się już powyżej 30 dolarów za baryłkę. Znak to, że wybudzana z letargu gospodarka światowa na nowo zużywa więcej energii. Koszty ponownie wzrosną. Wyższe rachunki za energię to raczej reguła w większości krajów Unii Europejskiej. W Polsce łatwiej o obniżki cen energii elektrycznej niż gazu ziemnego.
Czas tańszej energii dobiega końca

Energetyczna rewolucja: czekają nas problemy czy świetlana przyszłość?

Kategoria: Analizy
Szybko rosnący udział odnawialnych źródeł w produkcji energii elektrycznej wywraca sektor energetyczny do góry nogami. Jedni wieszczą, że skończy się to katastrofą, wielkimi awariami zwanymi blackoutami. Inni mówią, że czeka nas świetlana przyszłość.
Energetyczna rewolucja: czekają nas problemy czy świetlana przyszłość?

Drogi klimat europejski

Kategoria: Analizy
Unijna polityka klimatyczna podnosi ceny energii w Polsce. Rozwiązaniem skuteczniejszym niż obecny unijny system redukcji emisji CO2 jest podatek węglowy, który byłby doliczany do ceny zakupu wszystkiego, czego wyprodukowanie lub wykorzystanie wiąże się z emisją CO2.
Drogi klimat europejski