Świat poznaje całą prawdę o upadku Lehman Brothers

We wtorek, 16 marca, Tony Valukas - szef nieznanej dotąd firmy prawniczej Jenner & Block, wyspecjalizowanej w obsłudze instytucji finansowych i sądów gospodarczych - opublikował 2208-stronicowy raport, analizujący przyczyny i skutki upadku Lehman Brothers. Żadna, najbardziej nawet sensacyjna, powieść z kluczem nie wstrząsnęłaby tak Wall Street jak ten suchy dokument.

Dziewięć tomów akt zawiera wnioski z trwającego rok śledztwa, prowadzonego przez śledczego, którego wyznaczył sąd nowojorski. W tym czasie Valukas i jego 170-osobowy zespół, składający się z prawników i ekspertów z różnych dziedzin, głównie z branży finansowej, przejrzał 5 mln dokumentów, czyli 40 mln stron. W samym raporcie zawarta jest analiza 34 mln stron. Pozostałe zostały odrzucone jako nic nie wnoszące do sprawy. Jak policzył NYPost, przeczytanie tylu stron jest równoznaczne z przeczytaniem „Wojny i pokoju” Lwa Tołstoja ponad 27 tys. razy.

Pierwsze dwa tomy są opisem i oceną ryzykownych transakcji, podejmowanych przez menedżerów Lehman Brothers Inc.

Kolejny dotyczy sytuacji finansowej firm, pożyczających temu bankowi.

Tom czwarty jest o relacjach banku z instytucjami rządowymi.

A piąty, najgoręcej komentowany, wylicza działania, których zarząd nie podjął, gdy zbliżała się katastrofa. To w tym miejscu znajduje się opinia śledczego, że władze Lehman Brothers Inc. ukrywały prawdziwy poziom długu, posługując się tak zwaną strukturą Repo 104 (m.in. fikcyjną sprzedażą 50 mld USD aktywów). Pod tym względem bankructwo Lehmana przypomina upadek Enronu, który także posługiwał się transakcjami repo do zatuszowania swojej prawdziwej sytuacji finansowej. 

Pozostałe tomy zawierają dokumenty zebrane w podczas śledztwa, w tym wypowiedzi świadków.

Raport stawia trzy podstawowe zarzuty menedżerom banku:
– stosowanie mechanizmów podobnych w skutkach do kreatywnej księgowości
– ukrywanie informacji na temat płynności banku – w czerwcu 2008 r. Lehman nie poinformował publicznie, do czego był zobowiązany, że nie jest w stanie spieniężyć części swoich zasobów zabezpieczających płynność. Natomiast we wrześniu 2008 r. bank ogłosił, że jego płynność wynosiła 40 mld USD, choć wtedy już znaczącej części aktywów nie mógł sprzedać, bo były zastawione
– ignorowanie sytuacji finansowej firm, pożyczających Lehmanowi.

Raport najpierw został przedstawiony sędziom śledczym 11 marca. A 16 marca został w całości udostępniony na stronach internetowych opinii publicznej.

Za raport zapłacił zarząd Lachman Brothers. Biorąc pod uwagę,  że zespół Valukasa za godzinę brał 925 USD, koszty dokumentu mogły sięgnąć 38,4 mln USD – wyliczyli analitycy.

Pełny tekst raportu


Tagi


Artykuły powiązane

Portowe trzy gracje szukają inwestorów

Kategoria: Analizy
Do istniejącego DCT w Gdańsku polskie porty chcą zbudować jeszcze trzy kontenerowe terminale głębokowodne. Czy dojdzie do polsko-polskiej konkurencji o armatorów, spedytorów i ładunki?
Portowe trzy gracje szukają inwestorów

Krzywa Phillipsa w strefie euro: poobijana, ale cała

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pomimo występowania wielu czynników zakłócających, w tym pandemii, wydaje się, że krzywa Phillipsa w przypadku krajów strefy euro nadal się sprawdza – nawet jeśli trudno ją precyzyjnie nakreślić.
Krzywa Phillipsa w strefie euro: poobijana, ale cała

Rok burzliwego transportu morskiego

Kategoria: Analizy
Pandemia koronawirusa silnie uderzyła w 2020 roku w światowy rynek logistyki. Niektóre skutki będą odczuwalne jeszcze przez kilka miesięcy tego roku, inne – nawet przez kilka lat. Mogą się zmienić łańcuchy dostaw, czyli może ulec korekcie produkcja przemysłowa na świecie.
Rok burzliwego transportu morskiego