• Marcin Obroniecki

Tytani rynków finansowych będą inwestować w Polsce

10.05.2012
Drugi na świecie co do wielkości, państwowy fundusz majątkowy China Investment Corporation (CIC) chce inwestować w Polsce. CIC zarządza aktywami przekraczającymi 300 mld dol. W naszym kraju obecny jest pośrednio - jego spółka-córka Central Huijin Investment jest większościowym udziałowcem Bank of China, który w kwietniu otworzył w Polsce pierwszy oddział.

Gao Xiqing, wiceprezes CIC (CC BY-NC-ND International Monetary Fund)


W połowie marca chiński państwowy fundusz majątkowy (Sovereign Wealth Funds, SWF), China Investment Corporation (CIC) podpisał umowę z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Zgodnie z ustaleniami PAIiIZ ma szukać dla CIC projektów inwestycyjnych w Polsce. Jeśli znajdzie to CIC byłby pierwszym SWF w naszym kraju. A za Chińczykami mogą przyjść inni.

> więcej: Chińczycy chętniej przejmują w Europie

Według raportu Global private equity watch 2011, opublikowanego w zeszłym roku przez Ernst & Young, coraz więcej inwestorów private equity dostrzega atrakcyjność Polski oraz innych rozwijających się krajów, takich jak Turcja czy państwa Afryki. Nie powinno dziwić, że również państwowe fundusze majątkowe interesują się naszym krajem.

Aktywa państwowych funduszy rosną

SWF są w skali globalnej coraz bardziej aktywnymi i skutecznymi inwestorami. Świetnie radzą sobie nawet w kryzysie. Pomimo ogólnego spowolnienia gospodarczego, ich aktywa rosną w tempie wręcz niewiarygodnym. Pod koniec 2008 r. ich wartość szacowano na 2,9 bln dol., na koniec 2011 r. była to już suma ok. 4,8 bln dol. (to ponad 9 razy więcej niż polskie PKB).

Trudno zbiorczo określać strategię inwestycyjną państwowych funduszy majątkowych; różni się ona w zależności od celu powierzonego im przez państwo. Najpopularniejsze są trzy kategorie: fundusze oszczędnościowo-pokoleniowe, fundusze stabilizacyjne i fundusze inwestycji rezerwowych.

Spośród funduszy te pierwsze są najbardziej agresywnymi inwestorami. Inwestują środki z myślą o przyszłych pokoleniach, na przykład w celu wsparcia wypłat z systemu emerytalnego w przyszłości. Fundusze takie akceptują wyższy poziom ryzyka niż pozostałe i przeznaczają środki na aktywa relatywnie mniej płynne.

Bardziej zachowawczą i mniej długookresową politykę prowadzą fundusze stabilizacyjne. Lokują one środki ze sprzedaży surowców w okresie dobrej koniunktury, aby zapewnić państwu „poduszkę bezpieczeństwa” w przypadku ewentualnego pogorszenia się w przyszłości sytuacji m.in. finansów publicznych.

Najmniej agresywne są zazwyczaj fundusze inwestycji rezerwowych, pochodzące przeważnie z Azji Wschodniej. Inwestują one nadwyżki rezerw walutowych gromadzonych przez banki centralne, przeważnie w aktywa bezpieczne i płynne, jak amerykańskie obligacje rządowe. Ich głównym celem jest ograniczenie kosztów utrzymywania dużych rezerw walutowych. W 2006 r. Dani Rodrik, znany ekonomista z Harvardu, szacował, że dla azjatyckich krajów koszt ten wynosił rocznie około 1 proc. PKB.

Strategia ewolucyjna

W przypadku większości funduszy, strategia inwestycyjna ulegała w ostatnich kilkunastu latach istotnej ewolucji. Jest to związane między innymi z coraz grubszym portfelem inwestycyjnym.

Część dodatkowych środków przeznacza się na dotychczasowe, główne cele (na przykład stabilizacyjne), a resztę wykorzystuje się na mniej płynne i długookresowe inwestycje. Dlatego wzrost aktywów, którymi fundusz zarządza przekłada się na większy apetyt na ryzyko. Obecnie coraz więcej funduszy decyduje się na inwestycje alternatywne, przy czym największą popularnością cieszą się inwestycje w nieruchomości.

Jak wygląda w przybliżeniu portfel inwestycyjny „typowego” funduszu majątkowego? Jego strukturę można określić na podstawie danych dotyczących alokacji aktywów przez największe i najbardziej aktywne SWF, do których zalicza się m.in. Government Pension Fund – Global z Norwegii, Abu Dhabi Investment Authority ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, China Investment Corporation z Chińskiej Republiki Ludowej oraz Qatar Investment Authority z Kataru.

W przybliżeniu portfel takiego funduszu składa się w: 50 – 70 proc. z inwestycji giełdowych (przede wszystkim na rynkach rozwiniętych), 8 – 40 proc. z inwestycji w obligacje (głównie rządowe i wysoko notowane),  od 0 do 12 proc. z inwestycji alternatywnych, 0 – 12 proc. z inwestycji w nieruchomości, 0 – 5 proc. z inwestycji w infrastrukturę i projekty infrastrukturalne,  0 – 11 proc. z gotówki i depozytów bankowych.

Z informacji zebranych przez firmę konsultingową Monitor Group wynika, że w pierwszej połowie 2010 r., w ujęciu wartościowym najwięcej, bo aż 30 proc. transakcji państwowych funduszy majątkowych było związanych z sektorem usług finansowych (przede wszystkim banki i firmy ubezpieczeniowe).

Pod względem geograficznym fundusze te najchętniej inwestują w Europie i w Stanach Zjednoczonych (udział tych regionów w portfelach największych SWF sięga ok. 70 proc.). W ostatnim czasie bardzo szybko rośnie jednak udział inwestycji w krajach rozwijających się.

Państwo w państwie

Głównym atutem państwowych funduszy majątkowych, szczególnie najczęściej występujących funduszy oszczędnościowych, jest ich przynależność do konkretnego państwa. Dzięki temu mają one bardzo ograniczone krótkookresowe zobowiązania i mogą prowadzić długookresową politykę inwestycyjną.

We wstępie do najnowszego raportu Measurement, Governance and Long-term Investing, Światowe Forum Ekonomiczne opisuje korzyści, jakie mogą z tego płynąć: „Inwestycje długookresowe mogą zapewnić wyższą stopę zwrotu niż stopa rynkowa, ponieważ jednostki opierające się o stabilny kapitał mogą inwestować w projekty bardziej innowacyjne i ambitne”. Istotnie, w latach 2008 – 2009, w czasie kryzysu finansowego, PFM miały nieprzerwany dostęp do kapitału, w przeciwieństwie do wielu zachodnich inwestorów instytucjonalnych.

Inwestycje funduszy majątkowych w okresie kryzysu nie były dobrze widziane. Obawiano się, że ich cele mogą być bardziej polityczne, strategiczne niż ekonomiczne. Fundusze  kupowały wtedy udziały w niektórych prestiżowych zachodnich przedsiębiorstwach, np. w bankach UBS, Merrill Lynch czy Citibank.

Obecnie, kiedy nad gospodarką światową ponownie krąży widmo recesji, państwa znajdujące się w trudnej sytuacji same zabiegają o finansowanie SWF. W ostatnim miesiącu z wysoko postawionymi przedstawicielami China Investment Corporation spotykali się ministrowie finansów zarówno Hiszpanii jak i Włoch. Ze spotkań tych jednak nic nowego nie wynikało. Fundusze majątkowe stały się bowiem znacznie bardziej ostrożne, jeżeli chodzi o inwestowanie w krajach Zachodu.

Norweski fundusz państwowy GPFG ogłosił niedawno obniżką ekspozycji na kraje Europy kiedy okazało się, że z powodu spadków na giełdach rok 2011 zamknął stratą 2,5 proc. Również CIC nie jest zainteresowany „ratowaniem” Europy. Prezes Lou Jiwei wykluczył w połowie lutego możliwość inwestowania w obligacje państw europejskich znajdujących się w trudnej sytuacji. Uzasadnił to brakiem wiary w przeprowadzane w tych krajach reformy gospodarcze.

Na tle strefy euro Polska wyróżnia się relatywnie pozytywnymi wskaźnikami. Perspektywy wzrostu są u nas jak na razie zdecydowanie lepsze, niż w innych krajach Starego Kontynentu. Wydaje się, że z punktu widzenia państwowych funduszy majątkowych szczególnie atrakcyjne mogą być dla nich między innymi: nasz rynek nieruchomości, ze względu na jego dobre prognozy, rządowe plany prywatyzacyjne na najbliższe lata oraz niektóre polskie banki, z uwagi na fakt, że ich spółki-matki borykają się z problemami.

Dlatego w najbliższych miesiącach państwowe fundusze majątkowe mogą być zainteresowane przeprowadzeniem u nas znaczących inwestycji. Jak dotąd jedyną dużą transakcją PFM w naszym kraju miał być zakup dwóch polskich stoczni przez Qatar Investment Authority w 2009 r. Do zakupu jednak nie doszło.

Autor jest absolwentem paryskiego Instytutu Nauk Politycznych (Sciences Po) i SGH oraz współredaktorem dwóch portali nt. państwowych funduszy majątkowych: www.sovereignwealthfunds.plwww.sovereignwealthfundsnews.com.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test