5,7 biliona dolarów dotacji do paliw kopalnych

28.05.2015
Warto zwrócić uwagę na dwugłos na temat przyszłości paliw kopalnych i węgla kamiennego: Ambrose Evans-Pritchard (oraz MFW) i Andrzej Duda. A ponadto przeczytać m.in. omówienie 50 mitów ekonomicznych, na czym polega ekonomiczny populizm, czym się różnią ulgi podatkowe od dotacji, o atrakcyjności inwestycyjnej Polski i jej zrównoważonym rozwoju oraz o operatywności prokuratury.


Ciężkie czasy dla producentów paliw kopalnych. O nadchodzącym podatku węglowym pisze Ambrose Evans-Pritchard zwracając uwagę, że w przeciwieństwie do sytuacji w czasie szczytu klimatycznego w Kopenhadze w 2009 roku dziś Chiny i USA pracują nad nim wspólnie (tegoroczny szczyt klimatyczny odbędzie się pod koniec roku w Paryżu). MFW opublikował właśnie nowe, znacznie wyższe szacunki subsydiów energetycznych na świecie, które sięgają 5,7 biliona dolarów rocznie. Metodologia MFW traktuje jako subsydia koszty środowiskowe używania paliw kopalnych. Nadto, jak pisze A E-P przyjęcie zasady, że ocieplenie klimatyczne nie może przekroczyć 2 stopni Celsjusza, oznacza zaniechanie głębokich wierceń podwodnych, odrzucenie Arktyki jako miejsca wydobycia ropy i gazu, a także pozostawienie pod ziemią większości znanych rezerw ropy i węgla na świecie.

Tymczasem w obszernym materiale wnp.pl rekapituluje poglądy prezydenta elekta Andrzeja Dudy na górnictwo węglowe i energetykę w Polsce. „- Nie ma zgody na zamykanie polskich kopalń. Polski przemysł wydobywczy i energetyczny należy unowocześniać, wdrażać nowe technologie, chociażby spalania węgla, czy jego przetwarzania. To właśnie droga, którą musimy podążać. [Duda] Podkreślił, że to Polska posiada 90 procent europejskich złóż węgla, które będzie można jeszcze długo eksploatować. Andrzej Duda zaznaczył, że węgiel to nasz narodowy skarb i gwarancja naszej suwerenności energetycznej. – Tego powinniśmy się trzymać, powinniśmy o ten przemysł dbać – powiedział Andrzej Duda. I zaznaczył, że praca górnika jest pracą szczególną i że górnicy zasługują na wielki szacunek.” – pisze wnp.pl.

Opracowanie na temat 50 mitów ekonomicznych przygotował Madsen Pirie z Adam Smith Institute. Pouczające, choć większość mitów jest dość oczywista. Ale nie wszystkie. Przykładowo Pirie podważa stwierdzenie, że rządy wydając pieniądze tworzą netto miejsca pracy, podatek dochodowy od korporacji płacony jest przez przedsiębiorstwa, czy że outsourcing szkodzi gospodarce, a ochrona krajowych przemysłów chroni miejsca pracy. Ponadto fałszywe są poglądy, że zysk oznacza wyzysk, związki zawodowe są niezbędne do poprawy warunków pracy i płacy, czy, że płaca minimalna podnosi standard życia nisko opłacanych pracowników.

Stany Zjednoczone powstały z buntu przeciwko polityce oszczędnościowej ? Tezę tę – nie do końca jednak oryginalną, bo iskrą do buntu była próba nałożenia nowych obciążeń fiskalnych – publikuje Steve Pincus w New York Review of Books w oparciu o analizę polityki rządu brytyjskiego, który w połowie XVIII wieku odszedł od wspierania kolonii w Ameryce na rzecz zaciskania pasa.

W związku z pomysłami różnych ulg podatkowych dla przedsiębiorstw (np. innowacje, badania i rozwój, tworzenie miejsc pracy) warto zastanowić się, czy ulgi są formą subsydiowania produkcji. Otóż jak stwierdza Matt McCaffrey ulgi to nie to samo co subsydia, gdyż mówiąc w uproszczeniu zatrzymanie swojego dochodu to nie jest to samo co zabranie go konkurentom. Wyjątki i luki (ulgi) w podatkach nie przymuszają do redystrybucji bogactwa, natomiast subsydia zmuszają do opodatkowania by je sfinansować, przynosząc korzyści jednym producentom kosztem innych. Ulgi są jak kamizelka ratunkowa w morzu redystrybucji.

Na czym polega ekonomiczny populizm – przypomina Nicholas Cachanosky powołując się na historyczną pracę Rudigera Dornbuscha i Sebastiana Edwardsa. Na populizm ekonomiczny składają się m.in. mobilizacja społeczna, polityczna propaganda, używanie praktyk marketingowych i symboli odwołujących się do emocji. Ukierunkowany jest na osoby z niskimi dochodami. Liderzy populizmu łatwo znajdują kozły ofiarne i stosują teorie spiskowe do wytłumaczenia świata. Cachanosky przypomina 4 etapy populizmu według Dornbuscha, kończące się zawsze inflacją, upadkiem gospodarczym, w końcu klęską populistów i sprzątaniem po nich przez bardziej odpowiedzialnych polityków. Pisze to w kontekście nieszczęścia jakie w postaci rządów rodziny Kirchnerów po raz kolejny nawiedziło Argentynę, a także Boliwię i Wenezuelę. Analiza sprzed 25 lat nadal aktualna.

W artykule jest także link do artykułu Dornbuscha.

Ernst and Young przygotował raport o atrakcyjności inwestycyjnej Polski. Według komunikatu prasowego „zdaniem inwestorów, Polska jest nadal najatrakcyjniejszym kierunkiem dla inwestycji w tej części Europy. Tak uważa aż 38 proc. ankietowanych, o 7 punktów procentowych więcej niż przed rokiem”. Jednak jak się wczytać w dane, to okazuje się, że dzięki bezpośrednim inwestycjom zagranicznym (BIZ) powstało w Polsce w ubiegłym roku zaledwie 15,5 tysiąca nowych miejsc pracy, niewiele więcej niż w Rumunii, mniej niż w Rosji, a Polska jest na 7. pozycji pod względem liczby nowych inwestycji zagranicznych w zestawieniu wszystkich krajów Europy (m.in. za Holandią, Belgią i Hiszpanią). Jednak istotnie, w obu kategoriach były to lepsze wyniki niż rok wcześniej.

Z kolei Boston Consulting Group publikuje nowe wyniki badan wskaźnika SEDA oceniającego zrównoważenie rozwoju w poszczególnych krajach i poziom jakości życia. Polska też wypada dobrze – zwłaszcza pod względem tempa poprawy wskaźnika.

Guru analiz finansowych internetu Mary Meeker opublikowała 197-stronicową prezentację na temat trendów w internecie w 2015 roku. Nie przebiliśmy się, ale dla wąsko zainteresowanych link prowadzący do raportu jest tutaj.

GUS opublikował dane na temat dochodów gospodarstw domowych w 2014 roku. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę w zaokrągleniu do 1 zł ukształtował się w 2014 r. na poziomie 1340 zł i był realnie wyższy o 3,2 proc. od dochodu z roku 2013. Przeciętne miesięczne wydatki w gospodarstwach domowych na osobę w 2014 r. wyniosły 1079 zł, były realnie wyższe o 1,6 proc. od wydatków z roku 2013 – stanowiły 80,5 proc. dochodów (w 2013 r . – 81,7 proc.).

18-stronicowy komunikat jest tutaj

Na deser przyczynek do aktywności prokuratury i sprawności polskiego wymiaru sprawiedliwości. Śledztwo w sprawie Amber Gold trwa już 2,5 roku i nie zakończyło się nadal, przesłuchano absurdalną liczbę 19 tysięcy świadków, a akta liczą 3 miliony stron. Tymczasem Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, gdy wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa podczas zamawiania i realizacji nowego logo dla województwa pomorskiego, natychmiast wszczęła śledztwo. Zawiadomienie stanowił anonimowy list zawierający wycinek z gazety.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test