Co wiemy o inflacji płacowej?

Spirale płacowo-cenowe są mniej prawdopodobne przy niskiej inflacji i zakotwiczonych oczekiwaniach. Efekt przenoszenia jest większy w przypadku szoków popytowych.
Co wiemy o inflacji płacowej?

(©Envato)

W miarę wzrostu inflacji w gospodarkach rozwiniętych, trendy płacowe przyciągają coraz więcej uwagi – istnieje bowiem obawa o narastanie długotrwałej presji inflacyjnej. Odbicie cen ropy naftowej od wiosny 2020 r., ponowne otwarcie gospodarki w roku bieżącym oraz utrzymujące się wąskie gardła – w sytuacji, gdy podaż stara się dogonić wzrost popytu – skutkowały najwyższymi od dziesięciu lat wskaźnikami inflacji. Tymczasem zaczęły się już dyskusje o tym, na ile jest to wzrost przejściowy, a na ile może potrwać dłużej. Odpowiedź w dużej mierze zależy od tego, jak zachowają się koszty pracy i czy nie uruchomi się spirala płacowo-cenowa.

Przy słabiej zakotwiczonych oczekiwaniach inflacyjnych i wyższej inflacji prawdopodobieństwo, że zmiany kosztów pracy wywołają presję inflacyjną jest większe.

Z naszych badań wynika, że związek między kosztami pracy a inflacją cen zależy od stanu wyjściowego. Przy słabiej zakotwiczonych oczekiwaniach inflacyjnych i wyższej inflacji prawdopodobieństwo, że zmiany kosztów pracy wywołają presję inflacyjną jest większe. Mówimy tu o kosztach pracy jako płacach skorygowanych o zmiany wydajności – taka miara jest bowiem wskaźnikiem presji na koszty produkcji, z którą borykają się firmy. Efekt przenoszenia kosztów pracy rośnie systematycznie w okresach, w których stopa inflacji (skorygowana o długoterminowe oczekiwania inflacyjne) jest wyższa od średniej historycznej. Niższy efekt przenoszenia kosztów w warunkach niskiej inflacji może być spowodowany sztywnością płac do dołu i mniejszą trwałością inflacji przy jej niskim poziomie.

Inny argument wiąże się z intensywnością procesu poszukiwań przez konsumentów. Konkretnie mówiąc, przy niskim poziomie inflacji duża część nabywców obserwuje jedną, stabilną cenę. W takiej sytuacji każdy szok gwałtownie zwiększa rozpiętość cen, co nasila intensywność poszukiwań konsumentów, a tym samym zmniejsza siłę rynkową firm i ogranicza ich zdolność do przenoszenia wzrostu kosztów na ceny.

Jak napięte są rynki pracy w Stanach Zjednoczonych?

Poza inflacją, przenoszenie płac na ceny zależy od charakteru danego szoku. Jeśli w gospodarce występują szoki o charakterze głównie popytowym, jest bardziej prawdopodobne, że szybszy wzrost płac niż wzrost wydajności przełoży się na inflację – w porównaniu z gospodarką dotkniętą głównie wstrząsami podażowymi, np. technologicznymi. Zjawisko to można tłumaczyć m.in. faktem, że wstrząsy popytowe utrzymują się zwykle dłużej niż podażowe. Ponadto związek między kosztami pracy a inflacją cen może być silniejszy, gdy przeważają pozytywne szoki popytowe, ponieważ zwiększają one udział konsumentów o wyższych dochodach i niższej elastyczności popytu. To z kolei zwiększa zdolność i siłę firm do przenoszenia wzrostu kosztów na ceny.

Jeśli w gospodarce występują szoki o charakterze głównie popytowym, jest bardziej prawdopodobne, że szybszy wzrost płac niż wzrost wydajności przełoży się na inflację.

Przenoszenie płacowo-cenowe występuje nie tylko w przypadku szoków popytowych, ale jest również istotne w przypadku szoków związanych z polityką pieniężną oraz wstrząsów mających swoje źródło na rynku pracy (takich jak szoki związane z podażą pracy i marżą płac), jednak skala takiego przenoszenia jest zwykle mniejsza niż w przypadku szoków popytowych.

W jaki sposób można zwiększyć efektywność polityki pieniężnej?

Przenoszenie kosztów pracy na inflację cen może być także związane z trendami długofalowymi, pozostającymi poza obszarem wpływu banków centralnych. Jednym z takich trendów jest coraz ściślejsza integracja handlu. Wykorzystując nowy zbiór danych z gospodarki amerykańskiej, obejmujący 93 sektorów w okresie od I kw.1973 do III kw. 2018, stwierdzamy związek między przenoszeniem kosztów w  amerykańskich firmach produkcyjnych i stopniem ich integracji handlowej. W branżach, w których z czasem zmniejszyło się przenoszenie kosztów, otwartość handlowa rosła szybciej. Nie tylko zmiana w otwartości handlu może mieć wpływ na efekt przenoszenia, ale także jej poziom. Przenoszenie kosztów pracy na inflację cenową zmniejszyło się w sektorach, w których poziom otwartości handlowej był wyższy.

Przenoszenie kosztów pracy na inflację cenową zmniejszyło się w sektorach, w których poziom otwartości handlowej był wyższy.

Na koniec, istotną rolę odegrały trendy kształtujące stopień konkurencji między firmami. W Stanach Zjednoczonych wzrost siły rynkowej firm może być jednym z czynników powodujących obserwowany spadek przenoszenia kosztów pracy na ceny. Rosnące marże koncentrowały się w dużych firmach międzynarodowych. Przedsiębiorstwa te korzystają z globalnych sieci czynników produkcji i są w stanie zrównoważyć wpływ szoku płacowego. W przypadku Stanów Zjednoczonych istnieje bardzo silny związek między spadkiem przenoszenia kosztów pracy na inflację cenową a zmianami zagregowanej marży. Ta współzależność jest widoczna także w strefie euro, gdzie przenoszenie kosztów pracy na inflację cenową było bardziej stabilne i nie zaobserwowano wyraźnej tendencji wzrostowej w zakresie siły rynkowej firm.

W obecnej sytuacji należy śledzić nie tylko same płace, ale także siłę związku między kosztami pracy a inflacją. Związek ten w dużej mierze zależy od stanu gospodarki. Zgodnie z naszymi ustaleniami, kiedy oczekiwania inflacyjne są dobrze zakotwiczone i dominują szoki podażowe, prawdopodobieństwo przenoszenia kosztów pracy na inflację cen jest niższe. Wnioski te mają ważne konsekwencje dla polityki pieniężnej, sugerują bowiem, że gdy inflacja jest niska, a oczekiwania dobrze zakotwiczone, łagodna polityka pieniężna prawdopodobnie nie powoduje zwiększenia obaw inflacyjnych poprzez kanał kosztów pracy. Jednak związek między kosztami pracy a inflacją cen zależy również od wolniej ewoluujących trendów strukturalnych w gospodarce, takich jak siła rynkowa przedsiębiorstw i stopień otwartości handlowej. Pozostają one poza zasięgiem polityki pieniężnej.

Uwaga autora: Poglądy wyrażone w niniejszym artykule są poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinię EBC.

 

Elena BobeicaPrincipal Economist, Prices and Costs Division, ECB

Matteo Ciccarelli –  Head of Forecasting and Policy Modelling Division, ECB

Isabel Vansteenkiste Deputy Director General for Economics, European Central Bank 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Krzywa Phillipsa w strefie euro: poobijana, ale cała

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pomimo występowania wielu czynników zakłócających, w tym pandemii, wydaje się, że krzywa Phillipsa w przypadku krajów strefy euro nadal się sprawdza – nawet jeśli trudno ją precyzyjnie nakreślić.
Krzywa Phillipsa w strefie euro: poobijana, ale cała

Pandemia podniosła oczekiwania inflacyjne konsumentów w strefie euro

Kategoria: Trendy gospodarcze
To, w jakim stopniu średnio- i długookresowe oczekiwania inflacyjne reagują na przejściowe czynniki, ma wpływ na dynamikę inflacji. Badanie pokazało, że silny szok pandemiczny przyczynił się do wzrostu oczekiwań inflacyjnych konsumentów w strefie euro.
Pandemia podniosła oczekiwania inflacyjne konsumentów w strefie euro

Dominacja dolara a dostosowanie do ryzyka globalnego

Kategoria: Trendy gospodarcze
Umocnienie dolara znacznie wzmacnia ujemne skutki szoków globalnego ryzyka. Polityka stabilizująca dolara w obliczu ryzyka globalnego, np. udostępnianie płynności przez Rezerwę Federalną w reakcji na pandemię COVID-19, może pomóc w stabilizacji światowej aktywności gospodarczej.
Dominacja dolara a dostosowanie do ryzyka globalnego