Davos: Indie nie chcą protekcjonizmu

Gospodarka Indii będzie rozwijać się w 2018 r. w rekordowym w świecie tempie 7,4 proc., wynika z przedstawionej w poniedziałek aktualizacji prognozy MFW. Trudno o lepszy punkt wyjścia dla wtorkowego wystąpienia premiera Indii Narendry Modiego, inaugurującego doroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos.
Davos: Indie nie chcą protekcjonizmu

Osiągnięcia gospodarcze Indii są imponujące. Od czasu gdy Modi został premierem gospodarka kraju rozwijała się w średnim tempie 7 proc. rocznie. W przyszłym roku będzie aż o jedną trzecią większa niż w roku 2014, kiedy objął on stery rządu.

Indie zawdzięczają swój sukces w ostatnich latach oparciu rozwoju na zasadach gospodarki rynkowej. Dzięki temu obecnie znacznie łatwiej inwestować, podróżować, pracować, produkować w Indiach niż jeszcze kilka lat temu, ocenił Modi. Podsumowując osiągnięcia swojego rządu dodał, że reformy które przeprowadza obejmują bardzo wiele obszarów i sfer życia. Co ważne, obywatele Indii popierają zmiany zachodzące w ich kraju.

We are removing red tape and laying out the red carpet

Premier Indii bronił w szczególności swojej polityki zwiększającej otwartość indyjskiej gospodarki. W jej efekcie rząd „zmniejsza biurokrację i rozkłada czerwony dywan” przed inwestorami, powiedział Modi. Jednocześnie ostrzegał przed ryzykiem odradzania się protekcjonizmu w świecie.

Modi ocenił, że na świecie coraz powszechniej zauważalna jest tendencja do koncentracji uwagi na sobie i swoim kraju, przez co globalizacja powoli traci swój blask. Przy czym część przeciwników globalizacji nie poprzestaje na dążeniu do zatrzymania tego procesu, ale chcę wręcz odwrócić jego bieg. Obserwujemy więc wzrost protekcjonizmu, pojawianie się nowych barier w postaci taryf oraz innych obostrzeń wymiany handlowej. Oddziałuje to w kierunku spadku dynamiki eksportu i importu oraz ograniczenia rozwoju globalnych łańcuchów dostaw. Zdaniem premiera Indii to nie jest dobra droga. Podkreślił, że podczas gdy protekcjonizm zyskuje poparcie w wielu krajach na świecie, Indie przyjęły ideologię otwarcia się na zagranicę i różnorodność.

Premier Indii sformułował trzy priorytety rozwoju gospodarki globalnej. Jego zdaniem rozwój musi być bardziej inkluzywny, tj. włączający wszystkich w korzystanie z owoców wzrostu gospodarczego. Politycy muszą pozostać wierni światowemu porządkowi opartemu na regułach. Trzeba reformować główne instytucje światowe zajmujące się polityką, gospodarką i bezpieczeństwem, powiedział Modi. Pozwoli to odpowiedzieć na najważniejsze problemy przed jakimi stoi obecnie – jego zdaniem – świat, a mianowicie na zmiany klimatyczne, zagrożenie terroryzmem oraz wzrost protekcjonizmu w wielu krajach.

Modi zaznaczył, że jest drugim premierem Indii, który przemawia w Davos. Poprzednim był Deve Gowda, który w Światowym Forum Ekonomicznym uczestniczył w 1997 roku. Od tego czasu poziom PKB Indii wzrósł sześciokrotnie, w 2018 r. gospodarka indyjska ma się stać piątą największą gospodarką na świecie. To ogromny postęp. Modi podkreślił, że kluczowe dla dalszego rozwoju Indii są „demokracja, demografia i dynamizm”, a mottem jego rządu jest troska o jak najbardziej inkluzywny wzrost gospodarczy.

Pomimo bardzo szybkiego wzrostu główne wyzwania społeczne i gospodarcze przed jakimi stoją Indie pozostają do rozwiązania. Należą do nich przede wszystkim potężna nierówność dochodów, w tym między kobietami i mężczyznami oraz ogromne zanieczyszczenie powietrza w miastach. Przyszłość pokaże na ile rządowi Indii uda się – jeśli nie rozwiązać, to chociaż zmniejszyć skalę tych problemów w najbliższych latach.


Tagi


Artykuły powiązane

Fabryka świata bez dróg. Co dalej z „Make in India”?

Kategoria: Trendy gospodarcze
„Sprzedawajcie gdziekolwiek, ale produkujcie w Indiach” – tak premier Narendra Modi Indii zachęcał zagraniczne firmy w 2014 r. podczas inauguracji jednej ze swoich najważniejszych kampanii: „Make in India”.
Fabryka świata bez dróg. Co dalej z „Make in India”?

Indyjska mozaika przyprawiona ostrym etatyzmem

Kategoria: Trendy gospodarcze
Indie są jak kuchnia z tegoż kraju: na talerzu jest wielka różnorodność, a przyprawy są ostre. Najostrzejszą hinduską przyprawą jest etatyzm. Tamtejsza gospodarka rozwija się na przekór niemu – pisze finansista Ruchir Sharma w książce „Democracy on the Road”.
Indyjska mozaika przyprawiona ostrym etatyzmem