(CC0 Pixabay)
Agencja ratingowa Moody’s Investors Servieces przeprowadziła ankietę w bankach Czech, Węgier, Polski, Słowacji i Słowenii, dotyczącą postrzegania przyszłości gospodarki i sytuacji banków. W sumie wzięli w niej udział członkowie zarządów banków ds. finansów (czyli CFO) 19 instytucji, którym agencja nadaje ratingi. Aktywa tych banków stanowią ok. 30 proc. aktywów sektorów bankowych w wymienionych pięciu krajach regionu Europie Środkowej i Wschodniej (CEE).
Optymizm co do pozytywnego rozwoju sytuacji gospodarczej umacnia się. Komisja Europejska przewiduje na ten rok niemal dla wszystkich państw Europy Środkowej i Wschodniej wzrost PKB szybszy niż 1,6 proc., czyli średni wzrost dla strefy euro.
Economist Intelligence Unit prognozuje, że gospodarki regionu będą rozwijać się w latach 2017-2018 o 1,3-1,5 proc. szybciej niż strefy euro, a przeciętny wzrost w regionie w tym okresie wyniesie 2,7-3,0 proc. Według ankiety Moody’s bankowi CFO podzielają te oczekiwania. Sytuacja banków z powodu kosztów regulacyjnych nie będzie się poprawiać w tym tempie.
„Planowane nowe europejskie przepisy dotyczące adekwatności kapitałowej, zdolności absorpcji strat i sprawozdawczości finansowej mogą mieć znaczący wpływ na struktury kapitałową banków Europy Środkowej i Wschodniej oraz dodatkowe koszty” – mówi Armen Dallakyan, starszy analityk w Moody’s, cytowany w komunikacie agencji.
Komisja Europejska zamierza wprowadzić zmiany w przepisach ostrożnościowych, w których będą surowsze normy oceny ryzyka rynkowego, wprowadzony zostanie obowiązek posiadania zobowiązań, przeznaczonych na pokrycie strat w przypadku upadłości banku (TLAC dla największych banków świata i MREL dla wszystkich pozostałych w Europie). Być może wprowadzone zostaną nowe wagi ryzyka, zwane Bazyleą IV, a do tego wejdzie w życie od przyszłego roku standard sprawozdawczości IFRS 9. Wszystko to podwyższy wymogi kapitałowe lub zwiększy koszty finansowania banków, zwłaszcza wielkich grup bankowych.
Tymczasem sektor bankowy w regionie CEE w dużej części należy do transgranicznych grup. Najsilniej reprezentowane są austriackie Raiffeisen i Erste, włoskie UniCredit i Intesa Sanpaolo i francuski Societe Generale. Grupy te osiągnęły największy udział w rynku chorwackim, gdzie w sumie mają 72 proc. aktywów sektora, i w Czechach, gdzie mają łącznie 69 proc. Ich sytuacja i strategie znacząco wpływają na sytuację sektora bankowego w poszczególnych krajach.
Z ostatniego raportu Europejskiego Banku Inwestycyjnego wynika, że transgraniczne grupy bankowe różnicują swą aktywność w zależności od kraju i w niektórych chcą zmniejszać swoje operacje, a jedna trzecia z nich chce zmniejszyć łączną ekspozycję na cały region. Wynika to z rewizji strategii i restrukturyzacji działalności w skali globalnej. Przykładem tego była w Polsce sprzedaż Pekao przez UniCredit.
EBI podaje, że na poziomie grup transgranicznych zmniejszyła się skala delewarowania w porównaniu z latami 2013-2014, lecz wciąż znaczna część z nich spodziewa się spadku wskaźnika kredytów do depozytów.
W ankiecie Moody’s CFO znacznie gorzej niż perspektywy gospodarki postrzegają sytuację swojej branży. 63 proc. respondentów spodziewa się, że marża odsetkowa nadal będzie spadać z uwagi na środowisko niskich stóp procentowych. 42 proc. ankietowanych uważa natomiast, że spadnie zwrot na kapitale ich instytucji (ROE).
„Podzielamy ostrożne spojrzenie na rentowność banków w Europie Środkowej i Wschodniej, biorąc pod uwagę utrzymującą się presję na marże i stosunkowo wysokie koszty w wielu bankach, wynikające z podatków bankowych i kosztów regulacji” – mówi Armen Dallakyan.
Jak pokazuje raport Deloitte, banki w regionie CEE mają i tak wyższą marże odsetkową (2,4 proc. w 2015 roku) niż w strefie euro (1,3 proc.), ale prawdopodobny jest jej dalszy spadek do 2,2 proc. w 2018 roku. Z kolei EBI podaje, że w regionie poprawił się dostęp banków do finansowania, zwłaszcza lokalnymi depozytami, i prognozuje, że będzie się dalej poprawiał. To może powstrzymać spadek marży odsetkowej, tak jak dzieje się to w polskim sektorze.
Deloitte spodziewa się natomiast poprawy wskaźnika ROE w bankach silnie dotkniętych kryzysem, jak Słowenia, lub kosztami restrukturyzacji kredytów mieszkaniowych we frankach, jak Węgry, Chorwacja czy Rumunia, oraz spadku ROE w bankach Czech i Słowacji. Ogółem dla regionu przewiduje lekki wzrost rentowności banków.
Najlepszą wiadomością jest to, że CFO banków z naszego regionu sygnalizują, iż poprawia się jakość aktywów i przewidują ich dalszą poprawę. 89 proc. z nich uważa, że złe kredyty będą w 2017 roku w mniejszym stopniu spędzały im sen z powiek niż w roku poprzednim.
Według raportu Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA) na koniec marca zeszłego roku odsetek kredytów z utratą wartości w europejskich bankach wynosił średnio 5,7 proc. Równocześnie zróżnicowanie pomiędzy krajami było ogromne, bo w Luksemburgu czy w Szwecji było to 1 proc., podczas gdy na Cyprze – 49 proc., w Grecji – 47 proc., w Słowenii – 20 proc., a w Portugalii – 19 proc.
EBI podaje również, że wskaźniki NPL ulegają poprawie. Tylko w 12 proc. banków regionu udział złych kredytów w portfelach zwiększa się, podczas gdy w 2013 roku NPL rosły w 60 proc. banków w regionie.
Według prognoz Deloitte udział NPL w portfelach banków regionu spadnie średnio do 7 proc. w 2018 roku, z 11 proc. w szczytowym okresie w 2013 roku. Nastąpi to zwłaszcza w krajach, gdzie był on największy, czyli na Węgrzech, w Rumunii, Chorwacji, Bułgarii i Słowenii. Koszty ryzyka banków w regionie powinny spaść średnio do 0,9 proc. w 2018 roku, z 1,7 proc. w 2012.