Autor: Milena Kabza

Dr nauk ekonomicznych, pracuje w NBP

Wspólna waluta ma przed sobą przyszłość

Mimo wyzwań, z którymi musi się zmierzyć Europa w tym roku,  liderzy unijni będą mieli okazję na wzmocnienie Wspólnoty i jej instytucji. W opinii Christophera Smarta z Uniwersytetu Harvarda powinni się skupić przede wszystkim na przywróceniu wiarygodności sektora bankowego.
Wspólna waluta ma przed sobą przyszłość

CC By Images Money

Wzmocnienie kapitałowe banków i lepszy nadzór nad rynkiem finansowym wystarczyłoby do znaczącej poprawy perspektyw całej Unii Europejskiej – uważa Christopher Smart. Nawet przy braku innych reform.

Ekonomiści zgadzają się, że optymalna unia walutowa powinna posiadać takie cechy, jak wysoka mobilność siły roboczej, wspólny nadzór fiskalny i zsynchronizowane cykle koniunkturalne. Strefa euro nie charakteryzuje się żadną z wymienionych cech. Mimo to kryzys finansowy pokazał, że zintegrowane banki i rynki finansowe w Europie mogą być także istotnym źródłem odporności.

W przeciwieństwie do wielu prognoz, strefa euro nie rozpadła się – została wzmocniona dzięki poprawie nadzoru nad rynkiem finansowym, silniejszym instytucjom i połączonym zasobom finansowym w postaci funduszu na ratowanie banków (Single Resolution Fund, SRF). Faktem szczególnie wartym zauważenia jest powstały w ramach unii bankowej jednolity mechanizm nadzorczy (Single Supervisory Mechanism, SSM).

Niemniej jednak kryzys spowodował niechęć do wspólnej waluty wśród europejskich wyborców ze względu na jej niejednoznacznie pozytywne przyczynianie się do zwiększania poziomu dobrobytu. Publicysta Project Syndicate uważa, że nawet w obecnych uwarunkowaniach politycznych w Unii Europejskiej, postęp jest możliwy pod warunkiem, że na razie zostaną odrzucone pomysły dotyczące reform strukturalnych, ustanowienia wspólnej polityki fiskalnej, większej kontroli ze strony instytucji unijnych nad działaniami poszczególnych państw Wspólnoty, czy też poprawy mobilności pracowników.

Zamiast tego politycy europejscy powinni skupić się na wzmocnieniu mocnych stron wspólnej waluty, w szczególności poprzez rozwiązanie problemu kredytów zagrożonych w bilansach włoskich i portugalskich banków.

W celu poprawy zaufania do całego systemu finansowego politycy powinni także ustanowić limity ekspozycji banków na dług rządowy, co zakończyłoby niekorzystne sprzężenie zwrotne między kondycją państw a kondycją banków. Może to także umożliwić większe wpłaty do unijnego funduszu na ratowanie banków.

Ponadto koniecznością wydaje się również wspieranie integracji rynków kapitałowych w UE – w postaci unii rynków kapitałowych (Capital Markets Union, CMU), co przyczyni się do wzmocnienia wspólnej waluty, poprawi transgraniczny podział ryzyka inwestycji, zdywersyfikuje źródła i rozszerzy dostęp do finansowania. Będzie to tym bardziej ważne wówczas, gdy Wielka Brytania przestanie być częścią wspólnego rynku.

W ostatnim czasie strefa euro przeszła przez okres intensywnej „edukacji finansowej”. Globalne rynki finansowe zmusiły europejskich liderów politycznych do podjęcia trudnych działań mających na celu wzmocnienie unii walutowej w warunkach wzajemnej zależności między bankami i rynkami finansowymi. Dalsza integracja w ramach unii bankowej i unii rynków kapitałowych może nie być wystarczająca dla zapewnienia długoterminowej trwałości wspólnej waluty, ale jest konieczna i stanowi jedyną realną opcję działania w aktualnych uwarunkowaniach polityczno-gospodarczych.

CC By Images Money

Tagi


Artykuły powiązane

Robert Mundell – nie tylko „ojciec euro”

Kategoria: Trendy gospodarcze
Robert Mundell nie poddawał się modom intelektualnym. Działał w opozycji do dominującego nurtu keynesowskiego, neoklasycznego, a także monetarystycznego. Był tego świadomy. Swoje przemówienie na bankiecie po wręczeniu nagród noblowskich zakończył cytatem z piosenki Franka Sinatry My Way, nucąc: „Zrobiłem to na swój sposób”.
Robert Mundell – nie tylko „ojciec euro”

Emisja koronaobligacji wzmocni euro i nie zagrozi dolarowi

Kategoria: Analizy
Eurokraci cieszą się, że fundusz NextGenerationEU stworzy fundamenty głębokiego i płynnego rynku obligacji w euro. Jednak nawet po zakończeniu emisji pod NGEU całkowity wolumen długu UE wyniesie 1 bln dolarów, czyli zaledwie 1/20 rynku amerykańskich Treasuries.
Emisja koronaobligacji wzmocni euro i nie zagrozi dolarowi

Dwadzieścia lat minęło

Kategoria: Analizy
Niedawno ukazała się 20. edycja raportu na temat międzynarodowej roli euro. Jego autorzy piszą, że zastosowanie euro poza granicami kraju macierzystego nie zmieniło się w jakiś znaczący sposób na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Jednak pojawia się novum - nawiązanie do CBDC.
Dwadzieścia lat minęło