• Obserwator Finansowy

BIEC: Presja inflacyjna w odwrocie

15.01.2019
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, w styczniu 2019 r. ponownie spadł o 0,7 punktu w stosunku do wartości sprzed miesiąca – informuje Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.


Był to już piąty z rzędu spadek wskaźnika, który od swego ostatniego lokalnego szczytu z lipca ubiegłego roku stracił blisko 1,7 punktu. Można więc prognozować ograniczenie presji inflacyjnej w najbliższych miesiącach, co znajdzie zapewne swe odbicie w poziomie wskaźnika cen CPI.

Co prawda nadal nie słabnie proinflacyjna presja czynników kosztowych związanych głównie z rosnącymi kosztami pracy oraz kosztami utrzymywania maszyn i urządzeń do produkcji, jednak coraz silniejsze sygnały spowolnienia gospodarczego w naszym najbliższym otoczeniu oraz stabilizacja cen surowców, w tym zwłaszcza ropy naftowej, oddziałują w tej chwili zdecydowanie silniej na redukcję presji inflacyjnej.

Spośród siedmiu składowych wskaźnika trzy działały w tym miesiącu w kierunku nasilenia presji inflacyjnej, jedna pozostała neutralna dla przyszłej inflacji zaś trzy działały w kierunku zmniejszenia presji inflacyjnej.

Najsilniej w kierunku potencjalnego wzrostu cen oddziaływały oczekiwania przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych na temat kształtowania się cen na oferowane przez nich towary. Wskaźnik tych oczekiwań przyjął najwyższą wartość od lutego ubiegłego roku.

Zamiary podwyżek cen wyrażają przede wszystkim przedstawiciele przedsiębiorstw sektora energetycznego ale również przedsiębiorstwa branży chemicznej, przetwórstwa surowców mineralnych oraz producenci tekstyliów i odzieży. Spośród 22 branż jedynie firmy przetwórstwa ropy naftowej zapowiadają obniżki cen, co ma zapewne bezpośredni związek z kształtowaniem się w ostatnim czasie cen tego surowca na światowych rynkach.

Zmniejszyły się nieco oczekiwania konsumentów na temat kształtowania się cen w najbliższej przyszłości. Obecnie około 70 proc. badanych konsumentów spodziewa się wzrostu cen (przed miesiącem było ich 76 proc.). Zmianie uległa również struktura odpowiedzi; co prawda wzrósł odsetek konsumentów spodziewających się, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas ale jednocześnie przybyło tych, którzy spodziewają się że będą one rosły wolniej niż do tej pory lub pozostaną na dotychczasowym poziomie.

Niższe niż w ostatnich miesiącach obawy konsumentów przed rosnącą inflacją częściowo wynikają z zapowiedzi rekompensat wzrostu cen energii dla gospodarstw domowych. Nie bez znaczenia na kształtowanie się tych opinii był również okres posezonowych wyprzedaży.

Spośród czynników kosztowych, kształtujących inflację w dalszym ciągu silne znaczenie dla przedsiębiorstw odgrywają koszty zatrudnienia. Tempo wzrostu wynagrodzeń jest nadal wysokie a problemy ze znalezieniem pracowników zmuszają pracodawców do ich ciągłego podnoszenia.

Tylko z tytułu wzrostu minimalnego wynagrodzenia miesięczny koszt pracodawcy w 2019 roku wzrósł w stosunku do roku poprzedniego o około 180 zł. Co prawda, na razie odroczono wprowadzenie pracowniczych programów kapitałowych, zaś zniesienie limitów tzw. 30-krotności składek ZUS uznane zostało za niekonstytucyjne, jednak zagrożenie dalszego wzrostu kosztów po stronie pracodawców jest bardzo realne.

W obszarze podwyższonego ryzyka pozostają również koszty importu surowców, w tym zwłaszcza ropy naftowej. Niewielkie odbicie cen tego surowca na razie nie stanowi zagrożenie dla stabilności cen a rysujące się schłodzenie światowej koniunktury powinno hamować ewentualne podwyżki. Jednak scenariusza jednoczesnego osłabienia złotego względem dolara i drożejących surowców nie należy wykluczyć, a to z pewnością odbije się na wzroście cen krajowych.

Od ponad dwóch lat wykorzystanie mocy wytwórczych a zatem również koszty związane z ich eksploatacją, pozostają na rekordowo wysokim poziomie, przekraczającym średnio w przemyśle 83 proc. Jednocześnie inwestycje sektora prywatnego w odnowę i poszerzenie mocy wytwórczych pozostaje na bardzo niskim poziomie. Sytuacja taka zagraża nie tylko stabilności cen, lecz również obniża konkurencyjność naszej oferty produkcyjnej na rynkach zagranicznych, co może być szczególnie dotkliwe dla rodzimych eksporterów w warunkach słabnącej koniunktury u naszych głównych kontrahentów handlowych.

>> www.biec.org


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test