• Obserwator Finansowy

NIK: Instytuty badawcze nie wykorzystały potencjału

20.10.2015
Instytuty badawcze w znikomym stopniu prowadziły działalność wdrożeniową, liczba patentów nie przełożyła się to na wzrost ich wykorzystania - z 226 wynalazków praktyczne zastosowanie znalazło zaledwie 20 proc., za mało patentów pozyskano też poza Polską – to główne uwagi krytyczne po kontroli NIK.

(źródło: NIK)


Instytuty w znikomym stopniu prowadziły działalność wdrożeniową, która jest ich ustawowym obowiązkiem. Choć liczba opatentowanych wynalazków wzrosła dwukrotnie, nie przełożyło się to na analogiczny wzrost ich wykorzystania – jedynie 20 proc. z nich znalazło zastosowanie w praktyce. Tymczasem w krajach o wysokim stopniu rozwoju za nieefektywne uważa się mniejsze niż 50 proc. wykorzystanie uzyskanych patentów. NIK zwraca też uwagę, że tylko 5 proc. zdobytych patentów stanowiły patenty zagraniczne, które – w opinii NIK – są szczególnie ważne dla gospodarki.

W  Polsce działa 115 instytutów badawczych, 70 instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk oraz 755 jednostek podstawowych uczelni (są to jednostki poddawane ocenie parametrycznej). Instytuty badawcze w większości zajmują się działalnością w obszarze nauk ścisłych i inżynierskich (58 proc.) oraz nauk o życiu (34 proc.), natomiast pozostałe (8 proc.) funkcjonują w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych. NIK w trakcie kontroli zbadała szczegółowo osiem instytutów oraz wykorzystała dane otrzymane w badaniu kwestionariuszowym od 107 instytutów badawczych.

W ostatnich latach wzrosła liczba patentów uzyskanych przez skontrolowane instytuty badawcze – w 2010 r. zdobyto 27 patentów, w 2011 r. – 88, w 2012 r. – 54, a w 2013 r. – 46 patentów – w sumie 215 patentów. Większą aktywność instytutów w tym zakresie potwierdzają dane Urzędu Patentowego RP, z których wynika, że w latach 2010-2013 82 instytuty badawcze opatentowały łącznie 1290 wynalazków. Dla porównania 37 instytutów naukowych PAN uzyskało łącznie 155 patentów, a jednostki badawcze 45 uczelni publicznych ponad 2300 patentów (mowa tu o jednostkach objętych badaniem kwestionariuszowym).

(źródło: NIK)

Wszystkie skontrolowane placówki badawcze w znikomym stopniu zdobywały patenty zagraniczne – 11, przy czym pięć instytutów nie uzyskało w tym czasie żadnego patentu zagranicznego. W konsekwencji patenty zagraniczne stanowiły zaledwie 5 proc. wszystkich patentów uzyskanych przez skontrolowane instytuty.

Zdobyte patenty (krajowe i zagraniczne) w znikomym stopniu były  wykorzystywane. Z 226 wynalazków praktyczne zastosowanie znalazło zaledwie 20 proc. z nich (liderem w tym zestawieniu był Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”, który wdrożył 40 wynalazków).

Na tle polskich jednostek naukowych instytuty badawcze charakteryzują się jednak największą efektywnością we wdrażaniu patentów. Dla porównania praktyczne zastosowanie znalazło 14 proc. patentów uzyskanych przez instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk oraz 4 proc. przez szkoły wyższe. Tymczasem w krajach o wysokim stopniu rozwoju średnio połowa wynalazków zostaje wdrożona do stosowania.

Niestety, aż połowa z ośmiu skontrolowanych instytutów nie posiadała w latach 2010-2013 żadnego wdrożenia, a zatem w ograniczonym stopniu wykorzystywała swój potencjał do prowadzenia działalności wdrożeniowej oraz komercjalizacji wyników prac badawczo rozwojowych (B+R). Również z badań kwestionariuszowych wynika, że instytuty znajdują praktyczne zastosowanie dla coraz mniejszej liczby wynalazków. Liczba wdrożeń 105 instytutów badawczych spadła w ciągu czterech lat o prawie 20 proc. – z ok. 1750 w 2010 r. do nieco ponad 1400 w 2013 r.

Rośnie za to liczba publikacji, zwłaszcza w prestiżowych czasopismach naukowych.

Sytuacja finansowa badanych instytutów nie uległa znaczącej zmianie (ich łączne przychody zmalały z 434 mln zł w 2010 r. do 420 mln zł w 2013 r.). W 2013 r. siedem z ośmiu instytutów odnotowało dodatni wynik finansowy. NIK zwraca jednak uwagę, że łączne przychody siedmiu skontrolowanych instytutów badawczych z komercjalizacji prac badawczo-rozwojowych (B+R) w latach 2010-2013 spadły z prawie 83 mln zł w 2010 r. do ok. 66  mln zł w 2013 r. Może to wskazywać na niekorzystną tendencję zastępowania środków z komercjalizacji B+R – środkami budżetowymi. Względnie łatwe  pozyskiwanie przez jednostki naukowe środków publicznych demotywuje je do współpracy z biznesem – przypuszcza NIK.

Największy udział przychodów z komercjalizacji prac B+R oraz wdrożeń w relacji do całości przychodów odnotowały: Instytut Badawczy Leśnictwa (55 proc.), Instytut Metali Nieżelaznych (29 proc.) oraz Państwowy Instytut Geologiczny (29 proc.). W pozostałych instytutach badawczych odsetek ten nie przekroczył 23 proc.

W okresie objętym kontrolą cztery instytuty uzyskały łącznie wyższe lub równe przychody z działalności gospodarczej, sprzedaży ekspertyz oraz prac na rzecz ministra nadzorującego niż komercjalizacji B+R oraz wdrożeń.

W kontrolowanych instytutach zatrudnionych było prawie 2200 osób, w tym realizacją badań zajmowało się 56 do 88 proc. zatrudnionych. W połowie tych  instytutów NIK stwierdziła możliwość wystąpienia luki kadrowej lub pokoleniowej, która stwarza poważne ryzyko dla kontynuacji prowadzonych badań naukowych i prac rozwojowych. Zatrudnieni adiunkci byli już w takim wieku, że powinni mieć już stopnie doktorów habilitowanych oraz profesorów. Natomiast średnia wieku profesorów zatrudnionych w tych instytutach zbliżona była do wieku emerytalnego.

Nadzór ministrów nad instytutami badawczymi koncentrował się przede wszystkim na kwestiach finansowych i organizacyjnych, a w mniejszym zakresie dotyczył ich działalności naukowej i wdrożeniowej. Obejmował on głównie analizę sytuacji finansowej instytutów oraz zatwierdzanie ich sprawozdań finansowych, monitorowanie i weryfikację realizacji przez instytuty zadań zleconych oraz programów wieloletnich.

(źródło: materiały NIK, oprac. KM)


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test