PIE: Duże firmy chcą inwestować w ludzi, małe w sprzęt

13.02.2019
Charakter planowanych na ten rok inwestycji jest powiązany z wielkością firmy – piszą analitycy PIE. Według Grant Thornton więcej dużych polskich firm planuje zwiększenie inwestycji niż ich ograniczenie. Ekonomistów banku centralnego niepokoi jednak fakt, iż mimo rosnącej dynamiki inwestycji udział inwestorów w sektorze przedsiębiorstw jest najniższy w historii badania NBP.

(Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny)


Z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny wynika, że charakter planowanych na ten rok inwestycji jest powiązany z wielkością firmy. Im większe przedsiębiorstwo, tym częściej chce inwestować w rozwój pracowników – tak odpowiedziała ponad połowa badanych podmiotów.

Wydaje się, że duże firmy szybciej dostrzegły (i odczuły) problem zwiększonej rotacji zatrudnionych. Według styczniowej „Analizy sytuacji sektora przedsiębiorstw” przygotowanej przez analityków NBP, w IV kw. 2018 r. wzrósł odsetek przedsiębiorstw sygnalizujących nasiloną presję płacową i problem braku pracowników. Prognozy na I kw. tego roku wskazują zarówno na wzrost udziału firm planujących podniesienie przeciętnego wynagrodzenia, jak i na wzrost indeksu przewidywanego zatrudnienia (zmianie nie uległa jednak mediana wysokości planowanych podwyżek wynagrodzeń).

Mniejsze firmy, jak piszą ekonomiści PIE, wciąż stawiają zwłaszcza na rozwój zaplecza technicznego. Co czwarte małe przedsiębiorstwo wskazuje na inwestycje w szkolenia oraz maszyny i urządzenia. Mikrofirmy najczęściej wskazywały na inwestycje w komputery i systemy komputerowe – podobnie deklarują także średnie firmy – oraz na działania marketingowe oraz inwestycje w maszyny i urządzenia.

Popyt stawia wymagania

PIE przepytało łącznie 1000 przedsiębiorstw różnej wielkości. Firma Grant Thornton skupiła się na 200 firmach dużych i średnich. Z jej ankiety wynika, że w porównaniu z innymi państwami na świecie to u nas najwięcej firm planuje ofensywę inwestycyjną. W przypadku linii produkcyjnych i maszyn polskie firmy znajdują się na pierwszym miejscu. Jeśli zaś chodzi o zamiar inwestowania w wykwalifikowanych pracowników, badania i rozwój oraz nowe budynki – na ósmym.

58 proc. firm zamierza inwestować w linie produkcyjne i maszyny, 48 proc. chce więcej wydać na wykwalifikowanych pracowników, a 41 proc. na IT. Na badania i rozwój zwiększenie wydatków deklaruje 40 proc. ankietowanych podmiotów.

W opinii PIE, wzrost nakładów na maszyny i urządzenia może wskazywać na konieczność wymiany parku maszynowego wynikającą ze wzrostu popytu będącego efektem dobrej sytuacji gospodarczej w ostatnich latach. Potwierdzają to badania NBP oceniające, iż „wskaźnik wykorzystania zdolności produkcyjnych osiągnął historyczne maksimum (w szczególności w budownictwie oraz handlu i usługach). Utrzymały się również korzystne oceny popytu, a odsetek przedsiębiorstw wskazujących tę barierę był najniższy w historii badania”.

„Widać, że motorem napędzającym wzrost nakładów inwestycyjnych w polskiej gospodarce są przede wszystkim duże i średnie przedsiębiorstwa”, piszą analitycy PIE. W grupie najmniejszych firm trend, na razie bardzo nieśmiało, też zaczął się jednak wreszcie odwracać. Dostrzegli to w styczniowym raporcie analitycy NBP. W III kw. 2018 r. po raz pierwszy od roku, i po roku głębokich spadków, w mikro i małych firmach odnotowano niewielki nominalny wzrost inwestycji – według wstępnych danych wzrost nominalny wyniósł 1,9 proc. r/r.

Niedostateczne wykorzystanie UE

Badanie NBP zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt w obszarze inwestycji. W ujęciu rok do roku, wciąż znacznie szybciej rosną inwestycje w przedsiębiorstwach publicznych (wzrost o 37,2 proc. r/r, ceny bieżące). W firmach prywatnych – zwłaszcza zagranicznych – dynamika inwestycji obniżyła się w ciągu kwartału. Ogółem w firmach prywatnych w III kw. miał miejsce spadek do 7,4 proc. z 10,4 proc. w II kw. r/r, zaś w samych przedsiębiorstwach zagranicznych z 12,9 proc. do 7,2 proc.

Szybciej rosną wprawdzie inwestycje w przedsiębiorstwach z tych branż, gdzie kluczową rolę w finansowaniu odgrywają środki z funduszy unijnych, ale nawet zastrzyk nisko kosztowego kapitału nie wpłynął na poprawę efektów tak, jak można by się było tego spodziewać. Szybszy wzrost inwestycji w tej grupie firm jest widoczny od czterech kwartałów. Tempo wzrostu nakładów w branżach, do których kierowana jest większość środków unijnych pozostaje niższe niż w szczycie poprzedniej perspektywy finansowej (wzrost o 14,3 proc. r/r w III kw. wobec 22,2 proc. średnio w latach 2014 – 2015) – wylicza NBP.

Cichy alarm

Ekonomiści banku centralnego dostrzegają jeszcze jeden niepokojący sygnał – mimo rosnącej od trzech lat dynamiki inwestycji w sektorze przedsiębiorstw spada udział inwestorów. 69,6 proc. inwestujących firm to najniższy wynik w historii badania NBP. Od dwóch kwartałów niższy jest również udział przedsiębiorstw zwiększających inwestycje (36,4 proc.) i niższe wartości, jak podaje NBP, odnotowano jedynie w 2009 r. i w 2013 r.

„Można oczekiwać lekkiego spadku aktywności firm sektora publicznego. Perspektywy silniejszego wzrostu inwestycji mogą także pogarszać symptomy osłabienia koniunktury w sektorze przedsiębiorstw”, podkreślają analitycy banku centralnego.

Oprac. km

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły