Globalne łańcuchy wartości po pandemii COVID-19

Wyniki badań wskazują, że międzynarodowa sieć wzajemnie połączonych łańcuchów dostaw w dalszym ciągu ma kluczowe znaczenie dla produkcji podstawowych towarów i usług. Lokalna koncentracja produkcji prowadzi do osłabienia aktywności gospodarczej i niższych dochodów w skali globalnej.
Globalne łańcuchy wartości po pandemii COVID-19

(©Envato)

W ciągu zaledwie sześciu krótkich miesięcy pandemia COVID-19 przetoczyła się przez cały świat, omijając jedynie kilka małych państw wyspiarskich. W wyniku koronawirusa i środków wdrożonych w celu powstrzymania jego rozprzestrzeniania globalna gospodarka poniosła straty znacznie wykraczające ponad to, co uważaliśmy za prawdopodobne po światowym kryzysie finansowym, który wybuchł ponad 10 lat temu. Bezrobocie w krajach członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Co-operation and Development – OECD) w samym tylko kwietniu 2020 r. wzrosło aż o 2,9 punktu procentowego (z poziomu 5,5 proc. notowanego w poprzednim miesiącu). OECD przewiduje w swojej najnowszej globalnej prognozie gospodarczej (OECD Economic Outlook), że „do końca 2021 roku wiele krajów może stracić równowartość pięciu lub więcej lat wzrostu dochodów”. Pandemia w bolesny sposób przypomniała nam o podatności światowej gospodarki na wstrząsy.

W początkowym etapie pandemii byliśmy świadkami dramatycznych niedoborów w dostawach środków ochrony osobistej i innych artykułów medycznych na całym świecie. Wynikało to przede wszystkim z gwałtownego wzrostu popytu, a w niektórych przypadkach sytuację dodatkowo pogarszały wprowadzane przez niektóre państwa restrykcje handlowe. Ponieważ produkcja tych towarów opiera się na nowoczesnych sposobach pozyskiwania materiałów (tj. na dzieleniu zadań i zarządzaniu ryzykiem w obrębie globalnych łańcuchów wartości), w wyniku powyższych wydarzeń pojawiły się wątpliwości co do względnych zysków i zagrożeń wynikających z pogłębienia i rozszerzenia międzynarodowej specjalizacji w globalnych łańcuchach wartości.

Kryzysy zmieniają gospodarkę

W ramach globalnych łańcuchów wartości organizowane są transgraniczne procesy projektowania, produkcji i dystrybucji, dzięki którym powstaje znaczna część tego co kupujemy i konsumujemy każdego dnia – począwszy od żywności i leków, aż po smartfony i samochody. Niektórzy decydenci polityczni i analitycy zastanawiają się obecnie, czy bardziej „zlokalizowana” produkcja kluczowych towarów mogłaby zapewnić lepsze zabezpieczenie przed potencjalnymi zakłóceniami, które mogą skutkować niedoborem dostaw oraz niepewnością wśród konsumentów i przedsiębiorstw (Javorcik 2020, OECD 2020a).

Modelowanie relokalizacji produkcji po pandemii COVID-19

Chociaż obserwujemy nasilenie dyskusji na temat zalet i wad globalnych łańcuchów wartości, a niektóre kraje już omawiają (lub wprowadzają) zachęty dla przedsiębiorstw do ponownego przeniesienia do kraju swoich aktywności, wciąż niewiele jest analiz empirycznych kwantyfikujących koszty i korzyści związane z różnymi wariantami polityki publicznej w tym zakresie. Jak dotąd niewiele było badań, w których podjęto próbę ilościowego określenia domniemanego kompromisu między efektywnością ekonomiczną a bezpieczeństwem dostaw w ramach globalnych łańcuchów wartości.

Gospodarka globalna bardziej lokalna

W ostatnim okresie przeprowadzono dwa badania, w których autorzy kwantyfikują skutki gospodarcze wstrząsów podażowych i popytowych wywołanych przez pandemię COVID-19. Bonadio i in. (2020) szacują w swojej pracy, jaka część spadku realnego PKB wynika z transmisji szoków poprzez globalne łańcuchy dostaw. Autorzy dowodzą, że w przypadku „zrenacjonalizowanych” globalnych łańcuchów wartości spadek PKB byłby jeszcze większy. Z kolei Camatte i in. (2020) kwantyfikują w swojej pracy transmisję szoków cenowych poprzez globalne łańcuchy wartości. Jednak w żadnym z tych badań autorzy nie rozważają kwestii bilansu kosztów i korzyści związanych z globalnymi łańcuchami wartości w obliczu szoków gospodarczych.

W celu wypełnienia tej luki, w ostatnim czasie prowadzone są symulacje przy pomocy modelu OECD METRO (tj. wielopaństwowego, wielosektorowego, obliczeniowego modelu równowagi ogólnej), w których porównuje się dwie stylizowane wersje gospodarki światowej.

Reżim „gospodarek wzajemnie powiązanych” („interconnected economies”) odwzorowuje fragmentację produkcji w globalnych łańcuchach wartości w stopniu zbliżonym do tego, jaki obserwujemy obecnie, przy jednoczesnym uwzględnieniu zmian, które już wynikły z kryzysu związanego z COVID-19 (OECD 2020b). Zmiany te obejmują spadek podaży i wydajności pracy, zmniejszenie popytu na niektóre towary i usługi oraz wzrost kosztów handlowych związany z nowymi procedurami celnymi w przypadku towarów, jak również ograniczeniami w czasowym przepływie osób w przypadku usług.

W reżimie „zlokalizowanym”, w którym państwa „zamykają się na świat zewnętrzny” („localised – turning inward”), produkcja jest bardziej „lokalna”, a przedsiębiorstwa i konsumenci w mniejszym stopniu polegają na dostawcach zagranicznych. Ten ilustracyjny świat kontrfaktyczny konstruowany jest poprzez globalny wzrost ceł importowych do poziomu 25 proc. Jest to połączone z wyobrażanym subsydiowaniem krajowej wartości dodanej odpowiadającym 1 proc. PKB. Dotacje te dotyczą pracy i kapitału i są kierowane do krajowych sektorów nie usługowych (co ma naśladować oddziaływanie dotacji na ratowanie produkcji lokalnej). Zakłada się również, że w reżimie „zlokalizowanym” przedsiębiorstwa doświadczają większych ograniczeń w zakresie zmiany źródeł pozyskiwania wykorzystywanych przez siebie produktów, co sprawia, że międzynarodowe łańcuchy dostaw są bardziej sztywne. Takie założenia stwarzają silne bodźce do zwiększania produkcji krajowej i zmniejszania stopnia zależności od handlu międzynarodowego.

Te dwa bazowe przyszłe reżimy handlowe są następnie poddane ekspozycji na „szok związany z łańcuchem dostaw” podobny do zakłóceń wywołanych w globalnych łańcuchach dostaw przez pandemię COVID-19 (gdzie koszty wymiany handlowej z jednym regionem wzrastają). W czasie pandemii zakłócenia w zakresie pracy, transportu i logistyki zwiększyły koszty eksportu i importu w podobnym zakresie. Celem analizy propagacji szoku prowadzonej na podstawie modelu jest porównanie obu reżimów – tj. reżimu „wzajemnie powiązanych gospodarek” oraz reżimu „zlokalizowanego” – pod względem propagacji takich wstrząsów lub izolacji od nich. „Szok związany z łańcuchem dostaw” symulowany jest przy pomocy 10 proc. wzrostu kosztów dwustronnego eksportu i importu między danym regionem a wszystkimi innymi krajami.
Ponieważ szok prowadzący do spadku kosztów handlu o 10 proc. (jak na przykład duży spadek cen ropy naftowej) miałby skutki tej samej wielkości, ale oddziałujące w przeciwnym kierunku, możliwe jest zbadanie stabilności obu reżimów zarówno jeśli chodzi o pogorszenie, jak i polepszenie warunków.

Reżim bardziej „zlokalizowany” nie zapewnia ani większej wydajności, ani większej stabilności

Obecne debaty na temat przyszłych reżimów handlowych często koncentrują się na rzekomym kompromisie między efektywnością a bezpieczeństwem dostaw. Badanie bazujące na symulacji modelowej pozwala nam na ocenę obu symulowanych reżimów pod oboma względami.

W toku badania stwierdzono, że system „zlokalizowany” (w którym gospodarki są mniej powiązane wzajemnie) cechuje się znacznie niższym poziomem aktywności gospodarczej i niższymi dochodami. Według szacunków, przejście na reżim „zlokalizowany” obniży światowy realny PKB o ponad 5 proc. w stosunku do poziomu bazowego po pandemii COVID-19. Spadek aktywności gospodarczej jest znaczący we wszystkich regionach i krajach, a w niektórych przypadkach sięga wartości dwucyfrowych. W związku z tym większa „lokalność” produkcji dodatkowo pogłębiłaby spowolnienie gospodarcze spowodowane przez pandemię.
Ponadto, pomimo wsparcia i ochrony producentów krajowych w ramach reżimu „zlokalizowanego”, nie wszystkie etapy procesu produkcji mogą być prowadzone w danym kraju, a handel pośrednimi nakładami produkcyjnymi i surowcami nadal odgrywa ważną rolę w produkcji krajowej. W tym kontekście mniejsza międzynarodowa dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia oraz rynków sprzedaży oznacza, że większość rynków krajowych będzie zmuszona ponieść koszty dostosowań wymaganych do absorpcji wstrząsów. W praktyce przekłada się to na większe wahania cen i znaczne zmiany wielkości produkcji, co ostatecznie prowadzi do większej zmienności dochodów. W tym sensie bardziej „zlokalizowany” reżim nie zapewnia ani większej wydajności, ani większego bezpieczeństwa dostaw

Konkretną ilustrację omawianego problemu daje nam przeprowadzona niedawno analiza globalnego łańcucha wartości maseczek ochronnych w okresie wybuchu pandemii COVID-19 (OECD 2020c). Analiza pokazuje, że produkcja maseczek ochronnych na twarz wymaga wielu nakładów produkcyjnych wzdłuż całego łańcucha wartości, począwszy od włókniny z polipropylenu, aż po specjalistyczne maszyny do spawania ultradźwiękowego. Chociaż sama produkcja nie wymaga bardzo zaawansowanych technologicznie nakładów produkcyjnych, „lokalizacja” produkcji tego jednego dobra wymagałaby wysokich inwestycji kapitałowych, które musiałyby być podtrzymane w okresach, gdy popyt maleje, a „zlokalizowana” produkcja nie jest konkurencyjna. W związku z tym, przy obecnym stanie rozwoju technologii, byłoby nadmiernie kosztowne, aby każdy kraj rozwijał zdolności produkcyjne odpowiadające gwałtownym wzrostom popytu wywołanym przez kryzys i obejmujące cały łańcuch wartości, od surowców aż po dystrybucję, dla całego katalogu podstawowych towarów dopasowanych do każdego potencjalnego kryzysu zarówno przewidywanego, jak i nieprzewidywanego.

Globalne powiązania i odporność przedsiębiorstw na wstrząsy po COVID-19

Większa „lokalizacja” produkcji oznacza również większą zależność od mniejszej liczby źródeł nakładów produkcyjnych (które często są również droższe). W tym reżimie, w sytuacji gdy w jakimś miejscu w łańcuchu dostaw dochodzi do zakłóceń, znalezienie gotowych zamienników jest trudniejsze i bardziej kosztowne, co tworzy większe ryzyko braku bezpieczeństwa dostaw. Dotyczy to również sektorów często postrzeganych jako strategiczne, takich jak żywność, podstawowe produkty farmaceutyczne, pojazdy silnikowe oraz produkty elektroniczne.

Analizy dotyczące wzajemnych zależności handlowych w przypadku towarów związanych z pandemią COVID-19 (OECD 2020d) dodatkowo potwierdzają te ustalenia. W badaniach tych wykazano, że żaden kraj nie produkuje wydajnie wszystkich towarów, których potrzebuje do walki z pandemią. I rzeczywiście, o ile Stany Zjednoczone i Niemcy specjalizują się w produkcji urządzeń medycznych, to w produkcji odzieży ochronnej najbardziej wyspecjalizowane są Chiny i Malezja.

Chociaż w dyskusjach dotyczących globalnych łańcuchów wartości często mówi się o konflikcie między wydajnością a bezpieczeństwem, badania OECD pokazują, że większa „lokalność” produkcji nie musi wcale prowadzić do osiągnięcia którejkolwiek z tych wartości. „Lokalizacja” produkcji jest kosztowna dla najbardziej rozwiniętych krajów i praktycznie niemożliwa dla krajów mniej rozwiniętych. Zarazem reżimy „zlokalizowane” zapewniają mniejszą ochronę przed szokami.

Alternatywnym, bardziej efektywnym i bardziej opłacalnym rozwiązaniem problemów związanych z niedoborami niektórych kluczowych urządzeń i towarów w czasie gwałtownego wzrostu popytu może być połączenie następujących działań: utrzymywania zapasów strategicznych, podpisywani z firmami znajdującymi się na wcześniejszych etapach łańcucha dostaw porozumień w sprawie możliwości szybkiej przebudowy linii montażowych w sytuacjach kryzysowych oraz prowadzenia polityki sprzyjającej utrzymywaniu równowagi w zakresie handlu międzynarodowego.

Obecny kryzys zdrowotny podkreślił głębię wzajemnych powiązań między poszczególnymi krajami i gospodarkami. Nauczył nas, że wirusy, szoki i skutki gospodarcze nie uznają żadnych granic, oraz że najlepszą dostępną dla nas opcją, jest wspólne działanie w celu sprostania tym wyzwaniom.

Christine Arriola
Analityk i specjalista w obszarze konstruowania modeli ekonomicznych, OECD

Przemyslaw Kowalski
Starszy ekonomista, OECD

Frank van Tongeren
Szef jednostki SMART dedykowanej analizie danych i modelowaniu ekonomicznemu, OECD

Artykuł został opublikowany na platformie VoxEU.

(©Envato)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Czy pandemia COVID-19 długotrwale obniży produkt potencjalny?

Kategoria: Trendy gospodarcze
Jak długo będą trwały skutki gospodarcze pandemii COVID-19? Czy ustaną one wraz z epidemią, czy będą utrzymywać się latami? W poniższym artykule postaram się ocenić, w jakim stopniu kryzys spowodowany pandemią może oddziaływać na produkt potencjalny w Polsce i na świecie.
Czy pandemia COVID-19 długotrwale obniży produkt potencjalny?

Regionalny wymiar pandemii COVID-19. Nowa normalność

Kategoria: Analizy
Ograniczenie aktywności gospodarczej w okresie pandemii jest silnie zróżnicowane w zależności od branż i sektorów. Czy takie zróżnicowanie w gospodarce polskiej występuje również w przekroju regionalnym, np. w podziale na województwa? I czy pandemia może być szansą dla regionów, nie tylko zagrożeniem?
Regionalny wymiar pandemii COVID-19. Nowa normalność

Globalne łańcuchy wartości zamienią się w regionalne

Kategoria: Trendy gospodarcze
Krajobraz światowego handlu i inwestycji ulegnie gruntownej przemianie na skutek restrukturyzacji globalnych łańcuchów wartości i w wyniku powstania powiązań nowych, regionalnych. To ogromne wyzwania, które zarazem niosą wielką szansę, zarówno dla przedsiębiorstw, jak i krajów.
Globalne łańcuchy wartości zamienią się w regionalne