Autor: Piotr Rosik

Dziennikarz analizujący rynki finansowe, zwłaszcza rynek kapitałowy.

Gdzie i dlaczego płynie kapitał lubiący ryzyko

Co jest najważniejszym determinantem inwestycji funduszy wysokiego ryzyka na wybranym rynku, oprócz jakości biznesu potencjalnej spółki portfelowej? Tempo wzrostu PKB? A może wysokość wydatków na badania i rozwój? To też, ale istnieje czynnik jeszcze ważniejszy – przekonuje Sylwia A. Domańska w książce „Determinanty inwestycji venture capital w krajach Unii Europejskiej”.
Gdzie i dlaczego płynie kapitał lubiący ryzyko

Inwestycje venture capital to wciąż chyba nieco niedoceniana w Polsce siła napędowa gospodarki. Jest to kapitał skłonny do ryzyka, który stawia na start-upy lub młode przedsiębiorstwa. Jest to zatem siła zachęcająca i wspierająca dynamicznych ludzi z innowacyjnymi pomysłami do działania.

W przypadku naszego kraju powinna to być siła szczególnie ważna. Polska gospodarka bowiem wciąż potrzebuje innowacyjnych biznesów, które wzniosą ją na wyższy poziom rozwoju. Dlatego rządzących powinno szczególnie ciekawić to, co determinuje inwestycje VC w krajach Unii Europejskiej.

Z odpowiedzią na to pytanie spróbowała przyjść dr Sylwia A. Domańska, adiunkt w Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej. Jej monografia „Determinanty inwestycji venture capital w krajach Unii Europejskiej” ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa CeDeWu.

Czarodziejska różdżka

Oczywiście, jak w każdej monografii, autorka zaczyna od przybliżenia badanej tematyki i terminologii, od zaprezentowania definicji pojęć. W tym konkretnym przypadku zaczynamy od definicji venture capital i prezentacji znaczenia finansowania VC dla gospodarki. W dalszej kolejności omówiony zostaje proces inwestycyjny na tymże rynku.

Jedną z ciekawostek jest to, jak wiele istnieje definicji venture capital. Rynek VC jest bowiem częścią rynku private equity, a więc kapitałowego rynku niepublicznego. Definicje camego VC są różnorakie, ale wyciągając z nich swego rodzaju „średnią”, można stwierdzić, że venture capital to kapitał inwestowany w ryzykowne projekty na wczesnym etapie rozwoju, w zamian za udziały w przedsiębiorstwie.

Venture capital jest niezwykle ważny dla gospodarki Unii Europejskiej. Fundusze wysokiego ryzyka w latach 2021–2020 zgromadziły i zainwestowały około 86 mld euro na rynku UE. „Istnieją empiryczne dowody na to, że finansowanie VC jest pozytywnie związane z różnymi aspektami wydajności na poziomie firmy, branży i kraju. […] Poprawa wydajności przejawia się poprawą produktywności kapitału i pracy, która może wynikać z innowacji, nakładów na środki trwałe lub poprawy poziomu umiejętności siły roboczej” – przekonuje autorka recenzowanej publikacji.

Zobacz również:
https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/slaby-rok-dla-startupow/

Domańska przywołuje badanie, w którym przeprowadzono przegląd 322 europejskich inwestycji VC w latach 1991–2007 potwierdzający pozytywny związek między zaangażowaniem funduszy wysokiego ryzyka a wynikami firmy. „Okazuje się, że fundusze VC stosują dla swojego kierownictwa silne zachęty, łącząc poziom wynagrodzeń z osiągnięciami spółek portfelowych, w rezultacie menedżerowie z funduszy wpływają na przedsiębiorstwa, doprowadzając do wzrostu wolumenów sprzedaży czy poprawy marż” – wskazuje Domańska.

„Niezwykle ważny w kontekście wpływu VC na gospodarkę UE jest projekt VICO” – podkreśla naukowiec z SGH. Było to badanie przeprowadzone na zlecenie i koszt Komisji Europejskiej, które pokazało, że fundusze VC wywierają pozytywny wpływ na przedsiębiorstwa Starego Kontynentu we wszystkich ważnych obszarach, takich jak innowacyjność, tworzenie miejsc pracy, wzrost sprzedaży oraz produktywność. Co ciekawe, badania przeprowadzone w ramach tego projektu wskazały, że niezależne fundusze VC (nie należące do banku czy instytucji publicznej) miały większy pozytywny wpływ na firmę, w którą inwestowały, niż fundusze zależne. Badania projektu VICO objęły okres 1994–2008.

Czy fundusze VC przyczyniają się do zmniejszania zatrudnienia i cięć wynagrodzeń, w poszukiwaniu rentowności biznesu? Otóż niekoniecznie. Z badania firmy doradczej EY przeprowadzonego w latach 2005–2011 wynika, że obecność takich funduszy wśród udziałowców prowadzi do wzrostu średnich zarobków w firmie o blisko 7 proc. oraz do wzrostu zatrudnienia o 2,2 proc. średniorocznie.

Mało tego, z badań wynika, że generalnie fundusze VC przyczyniają się do poprawy innowacyjności spółek portfelowych. Pamiętajmy bowiem, że przedstawiciele funduszu wspierają swoje spółki portfelowe na różne sposoby, nie są li tylko „złym policjantem” patrzącym na koszty. Bardzo często służą głosem doradczym i uczestniczą w podejmowaniu strategicznych decyzji. Można więc odnieść wrażenie, że fundusze VC są niczym „czarodziejska różdżka”, za dotknięciem której młody biznes potrafi zmienić się nie do poznania.

Ryzykanci lubią pewność

Prawo to jedna z podstaw europejskiej cywilizacji. To właśnie jego jakość ma największy wpływ na to, jak wysokie stopy zwrotu na danym rynku mogą osiągać fundusze VC. Im bardziej poprawne warunki prawne, tym wyższe stopy zwrotu. Im lepszej jakości jest ekosystem prawno-ekonomiczny, tym chętniej na danym rynku działa kapitał wysokiego ryzyka. Oczywiście, jakość prawa w tym przypadku to nie jedyny determinant inwestycji VC, ale kluczowy. Można zażartować, że ryzykanci z funduszy VC lubią pewność (prawa).

„Skuteczność ram prawnych w kraju inwestycyjnym stanowi o zdolności do egzekwowania umów przez firmy venture capital, a tym samym do przestrzegania umów przez przedsiębiorców. Istnieje bliski związek między jakością ram prawnych w kraju inwestycyjnym a mechanizmami zarządzania firm VC, takimi jak prawa kontrolne, rodzaj zabezpieczenia czy udział własności. […] Alternatywne mechanizmy ładu korporacyjnego nie mogą w pełni zrekompensować złych ram prawnych w kraju inwestycyjnym. […] Nieodpowiednie otoczenie prawne zwiększa ryzyko naruszeń umowy i prowadzi do opóźnień w procesie selekcji, inwestycji i wyjścia m.in. poprzez nadmierną biurokrację. […] Wysoki wskaźnik legalności, uwzględniający różne aspekty prawne danego kraju, przyczynia się do wzajemnego rozwoju rynku IPO i rynku VC, oraz wiąże się z wyższym prawdopodobieństwem udanej oferty publicznej” – pisze Domańska, powołując się na odpowiednie badania.

Zobacz również:
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/kryzysy-zmieniaja-nasze-zachowania/

Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Bardzo ważnym aspektem wpływającym na jakość systemu prawnego w danym kraju jest możliwość łatwego zamknięcia działalności gospodarczej i związane z tym prawo upadłościowe. Okazuje się, że im większa wydajność regulacyjna w zakresie insolvency, tym większe są inwestycje VC na danym rynku. Bardzo ważna jest też kwestia podatku od dochodów spółek – badania potwierdzają negatywną korelację stawki z inwestycjami VC.

A inne determinanty? Wśród nich są typowo ekonomiczne, takie jak tempo wzrostu PKB czy poziom stóp procentowych na danym rynku. Ważny jest również wzrost stopy wzrostu wydatków na badania i rozwój (R&D), bo przecież innowacyjny biznes potrzebuje kapitału, ale też odpowiednio zaawansowanego technologicznie ekosystemu. W badaniach widać również negatywny wpływ sztywności rynku pracy na wielkość inwestycji VC.

Zobacz również:
https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/o-czym-mowia-rynki-finansowe-ocena-sentymentu/

Niezwykle ciekawe wnioski wysnuwa autorka omawianej publikacji z badania case study dotyczącego determinantów inwestycji VC w krajach UE (RFN, Włochy, Belgia, Polska, Węgry) oraz w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że wiele państw członkowskich Wspólnoty nie zapewnia odpowiednich ram prawnych dla funduszy wysokiego ryzyka. W Niemczech i Polsce przede wszystkim widać nieprzyjazne systemy podatkowe. Nasz kraj, ale też Węgry i Włochy mają bardzo niski poziom wydatków na badania i rozwój. W badaniu najlepiej wypadła Wielka Brytania, która już od pewnego czasu jest poza Wspólnotą.

„Wielkim ułatwieniem dla kapitału wysokiego ryzyka byłoby także istnienie wspólnego rynku akcji w UE, co ułatwiałoby IPO (pierwsze oferty publiczne akcji)” – przekonuje naukowiec z SGH. „Obecnie lokalne giełdy nie są w stanie zapewnić wystarczającej płynności, a innowacyjne biznesy mają utrudniony dostęp do rynku publicznego” – wskazuje Domańska.

Monografia „Determinanty inwestycji venture capital w krajach Unii Europejskiej” to publikacja specjalistyczna, przeznaczona dla fachowców z rynku finansowego. Jakże ważna jest jednak w kontekście obecnej sytuacji i kondycji gospodarki europejskiej (stagnacja) oraz polskiej (poszukiwanie czynników, które pozwolą na dalszy szybki wzrost, a także wskoczenie na wyższą półkę). Wielkim plusem jest mnogość tabelek, grafik i wykresów – często jedna ilustracja mówi więcej, niż tysiąc słów.

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Skalowalność to dla start-upu synonim sukcesu

Kategoria: Analizy
Fred Wilson strategię rozwoju firmy dążącej do sukcesu ujął słowami „crawl, walk, run”. Mądrze i rozważnie. Jeśli jednak czas goni, a rynek dynamicznie się zmienia, to najlepsi przeskalowują biznes w drodze na szczyt.
Skalowalność to dla start-upu synonim sukcesu

Chińskie inwestycje bezpośrednie w Unii Europejskiej

Kategoria: Trendy gospodarcze
Jesteśmy świadkami dużych zmian w inwestycjach chińskich przedsiębiorstw na rynku europejskim, nie tylko w ich skali, ale przede wszystkim w strukturze. Prowadzenie działalności gospodarczej na rynku europejskim stało się dla chińskich inwestorów trudniejsze, ale rynek ten jest dla nich wciąż atrakcyjny i perspektywiczny.
Chińskie inwestycje bezpośrednie w Unii Europejskiej

Cyfryzacja przedsiębiorstw w czasie pandemii COVID-19

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pandemia przyspieszyła transformację cyfrową, która stała się integralną częścią społeczeństwa oraz przetrwania europejskich i amerykańskich firm. Unia Europejska pozostaje jednak w tyle za Stanami Zjednoczonymi pod względem cyfryzacji przedsiębiorstw.
Cyfryzacja przedsiębiorstw w czasie pandemii COVID-19