Davos, dzień 3: Klimat coraz bardziej wpływa na rynki finansowe

25.01.2018
W czwartek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos dominowały tematy związane z przekształceniami w globalnym świecie finansów, w tym nieoczywistym wpływem zmian klimatycznych na ten sektor.

Christine Lagarde i Steven Mnuchin (Davos 2018/ CC BZ NC SA WEF)


Jedna z ważniejszych dyskusji odbyła się podczas panelu nt. The Remaking of Global Finance i dotyczyła kwestii związanych z transformacją międzynarodowego systemu finansowego, m.in. w kontekście rozwoju kryptowalut i brytyjskiego Brexitu.

Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zauważyła między innymi, że tworzenie kryptowalut (tzw. kopanie) konsumuje bardzo dużo energii – to ilości, które można porównać z konsumpcją energetyczną Argentyny. Podkreśliła też, że anonimowość towarzysząca walutom cyfrowym sprzyja ich wykorzystaniu do finansowania terroryzmu i prania pieniędzy.

Szefowa MFW przedstawiła także swoje obawy o handel międzynarodowy, akcentując, że Fundusz nie popiera działań w ramach polityki handlowej, które mogłyby ograniczyć wzrost gospodarczy na świecie. Zasady handlu powinny być jasne i uczciwe, dodała.

Stanowiska w sprawie handlu nie zmieniają Stany Zjednoczone. Minister finansów USA Steven Mnuchin zapewnia, że Stany Zjednoczone są otwarte dla biznesu, także międzynarodowego. Kontynuował też podjęty w środę wątek stwierdzając, że wzrost gospodarczy w USA na poziomie 3 proc. PKB jest dobry dla amerykańskiej gospodarki, jak również dla całej gospodarki światowej.

Larry Fink, prezes funduszu inwestycyjnego BlackRock, wytknął, że Stany Zjednoczone są krajem, który finansuje się kosztem innych gospodarek, podczas gdy takie kraje, jak Japonia czy Włochy finansują swoje deficyty na poziomie krajowym. Ważne jest więc uporządkowanie amerykańskich finansów – zaniechanie takich działań spowoduje spadek wartości dolara i jego mniejszą atrakcyjność jako waluty rezerwowej, uważa Fink.

Philip Hammond, brytyjski kanclerz skarbu, próbował przekonać zebranych, że negocjacje w sprawie warunków, które pozwolą zachować Londynowi pozycję globalnego centrum usług finansowych powinny dążyć do znalezienia rozwiązania korzystnego i dla Londynu, i pozostałych stolic europejskich, które chętnie tę rolę przejęłyby na siebie. Jego zdaniem na obniżeniu znaczenia City of London nie zyskają miasta Europy, jak Frankfurt, Paryż, Madryt, Amsterdam, Luksemburg, czy Dublin, ale Nowy Jork lub Singapur.

Do zagadnień skutków zmian klimatycznych poruszanych w czasie debaty Responding to Extreme Environmental Risks paneliści także odnosili się przez pryzmat rynku finansowego. Z raportu Global Risks Report 2018 wynika, że w 2017 r. klęski naturalne spowodowały straty wycenione na ponad 300 miliardów dolarów. Kwestii ekologicznych dotyczą najważniejsze ryzyka wskazywane przez biznes i polityków.

Philipp M. Hildebrand, wiceprezes BlackRock, wskazał trzy czynniki, które zwiększają zainteresowanie finansistów problemami zmian klimatycznych. Po pierwsze, w niedalekiej przyszłości będziemy świadkami największego transferu zgromadzonego bogactwa dla następnego pokolenia, dla którego kwestie związane z klimatem są ważne. Po drugie, zmiany klimatyczne są problemem, z którego rozwiązaniem nie są w stanie samodzielnie uporać rządy, ze względu na brak wystarczających środków publicznych. Szacunki Banku Światowego wskazują, że ekstremalnymi zdarzeniami klimatycznymi zagrożone są potencjalnie inwestycje o wartości prawie 57 bilionów dolarów.

I tu Hildebrand płynnie przechodzi do trzeciego czynnika: konieczności zaangażowania strony niepublicznej, aby przeciwdziałać lub walczyć ze skutkami zdarzeń klimatycznych. Jego zdaniem władze publiczne nie są właściwymi organami do zarządzania problemem zmian klimatu. Stąd widzi on większą rolę dla sektora prywatnego oraz przedstawicieli świata nauki.

Uczestnicy panelu zwrócili także uwagę, że źródłem około 30 proc. energii na świecie jest węgiel, dlatego rządy powinny podejmować bardziej skuteczne działania w celu zaprzestania subsydiowania przemysłu paliw kopalnych. Do podobnych wniosków doszli uczestnicy spotkania Stepping Up Climate Action, wskazując m.in., że w przypadku braku zmiany dotychczasowej polityki przemysłowej w skali międzynarodowej temperatura Ziemi wzrośnie o 3,2 stopnia, co jest wartością o wiele wyższą niż dopuszczalne wskaźniki uzgodnione w porozumieniu paryskim w sprawie zmian klimatu.

Rosną koszty finansowe klęsk żywiołowych

Thomas Buberl, prezes grupy ubezpieczeniowej AXA, powiedział, że „scenariusz globalnego ocieplenia o 3-4 stopnie Celsjusza w perspektywie lat 2020-2030 nie jest możliwy do ubezpieczenia”. Jego firma już nie ubezpiecza działalności związanej z inwestycjami węglowymi. Zdaniem Ala Gore’a, byłego wiceprezydenta USA, który mocno zaangażował się w działania dla ochrony środowiska, można zaobserwować bańkę węglową (sub-prime carbon bubble), bardzo podobną do tej na amerykańskim rynku kredytowym, która wywołała wybuch światowego kryzysu finansowego w 2007 roku.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test