Wietnamskie kobiety dźwigają więcej niż połowę nieba

01.07.2019
Wietnam ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników aktywności zawodowej kobiet. Przyczyniły się do tego wojny, komunizm i konfucjanizm.


Dong Thi Vinh dumnie kroczy przez zielone pola na swojej farmie położonej na południe od wietnamskiej stolicy Hanoi. Co jakiś czas zatrzymuje się, aby wyrwać chwasty albo przyciąć drzewko pomelo.

Siedem lat temu wraz z przyjaciółką założyła firmę produkującą organiczne owoce i warzywa. Od tego czasu roczny tonaż sprzedanych produktów wzrósł dziesięciokrotnie, częściowo dzięki zdobytym przez firmę kontraktom na zaopatrywanie pobliskich szkół.

Jak mówi pani Dong, w tej okolicy kobiety są „finansowym filarem rodziny”. Ona sama zatrudnia 19 pełnoetatowych pracowników – wyłącznie kobiety. Jej własna córka rzuciła pracę w administracji państwowej, aby dołączyć do rodzinnej firmy.

Wietnam ma jeden z najwyższych na świecie współczynników aktywności zawodowej kobiet (odsetek kobiet, które wykonują odpłatną pracę lub jej poszukują). Aktywnych zawodowo jest około 79 proc. kobiet w wieku od 15 do 64 lat, podczas gdy u mężczyzn ten współczynnik wynosi 86 proc.

To poziom wyższy niż we wszystkich państwach członkowskich OECD za wyjątkiem Islandii, Szwecji i Szwajcarii. Jest to również wynik o dziesięć punktów procentowych wyższy niż u potężnego sąsiada z północy, czyli w Chinach.

​​Przed okresem chińskiego podboju, 22 wieki temu, Wietnam był społeczeństwem matriarchalnym.

Wielu badaczy uważa, że ​​przed okresem chińskiego podboju, który rozpoczął się w 111 roku przed naszą erą, Wietnam był społeczeństwem w dużej mierze matriarchalnym. Długa historia wojen z Chinami, a później z Francją i Stanami Zjednoczonymi, skutkowała zasysaniem kobiet do siły roboczej, ponieważ mężczyźni częściej niż kobiety doznawali obrażeń lub ginęli w konfliktach.

W 1960 roku na każde 100 wietnamskich kobiet w wieku od 25 do 54 lat przypadało 97 mężczyzn. Do 1975 roku w wyniku wojny między północą a południem liczba ta spadła do 93. Wielu osobom, które przeżyły wojnę, trudno jest utrzymać stałą pracę. Pani Dong twierdzi, że z powodu doświadczeń wojennych jej mąż ma osłabiony układ odpornościowy. Problem sprawiają mu nawet krótkie okresy pracy fizycznej. W ich wiosce są setki osób takich jak on.

Ważną rolę odgrywa tutaj również wietnamska obyczajowość pozostająca pod wpływem konfucjanizmu. W połączeniu ze wzmocnionym przez wojnę nacjonalizmem pomaga on wytworzyć przekonanie, że kobiety mają moralny obowiązek zarabiania pieniędzy.

Tę normę wzmacnia również ideologia komunistyczna. Rządowe plakaty zachęcające kobiety do podjęcia pracy zawodowej przedstawiają je w kaskach ochronnych lub wojskowych mundurach. Pomaga również sprzyjająca zatrudnieniu kobiet polityka rządu. W 2013 roku urlop macierzyński został wydłużony do sześciu miesięcy, co jest według standardów regionalnych bardzo długim okresem.

Przedstawicieli obu płci zazwyczaj przyciągają różne rodzaje pracy. Mężczyźni zazwyczaj podejmują pracę w korporacjach lub organizacjach, które zapewniają odpowiedni status, podczas gdy kobiety wydają się być bardziej przedsiębiorcze.

Autorzy badania Global Entrepreneurship Monitor analizują między innymi płeć nowych właścicieli firm w 54 krajach. W Wietnamie zanotowano najwyższy współczynnik liczby kobiet do mężczyzn: 1,14 do 1. Wynika to częściowo z faktu, że matki nadal w większym stopniu sprawują opiekę nad dziećmi, co oznacza, że potrzebują elastycznych godzin pracy.

Firmy należące do kobiet mają często charakter nieformalny. Kobiety stanowią 55 proc. osób samozatrudnionych. Zazwyczaj rozpoczynają działalność gospodarczą po to, aby „związać koniec z końcem”. Nguyen Thi Hong przez dziesięć godzin dziennie porcjuje i sprzedaje kurczaki na dusznym targowisku w Hanoi. Wraz z mężem utrzymuje trójkę dzieci, teściów oraz brata swojego męża. Jak sama mówi, jej rodzina nie mogłaby się utrzymać, gdyby nie pracowała.

Jednak nawet w sektorze formalnym praca nie zawsze jest wolna od problemów. Mizoginia jest zjawiskiem powszechnym. Wiele kobiet skarży się na istnienie „szklanego sufitu”, mimo że młode Wietnamki są obecnie lepiej wykształcone od mężczyzn. Zarazem żony wciąż wykonują większość prac domowych.

Jednak wraz z transformacją gospodarki od rolnictwa w stronę przemysłu, pracujące kobiety stają się coraz bardziej niezależne. Według opublikowanego niedawno raportu think-tanku Mekong Development Research Institute, dzięki nowym drogom zbudowanym w delcie Mekongu w ciągu ostatniej dekady kobietom łatwiej jest podjąć pracę w pobliskich fabrykach tekstyliów i opakowań, podczas gdy ich mężowie zostają w domu i prowadzą rodzinne gospodarstwa.

W zamieszkałej przez kilkanaście milionów delcie Mekongu kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni.

Kobiety w regionie zarabiają obecnie więcej niż mężczyźni i doszło do zmiany równowagi sił między nimi a ich mężami. Bardziej powszechne stały się rozwody i spadła liczba zgłaszanych przypadków przemocy domowej. Możliwe, że praca wietnamskich kobiet zacznie w końcu przynosić korzyści również im samym.

Niniejszy artykuł ukazał się w sekcji „Azja” papierowego wydania „The Economist” pod tytułem „Labour gains”.

 

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test