Konsolidacja amerykańskich banków nabiera tempa

27.03.2019
Korzyści skali zdecydują o przyszłym kształcie rynku bankowego w USA. Banki regionalne muszą urosnąć jeśli chcą konkurować z gigantami.


Wielkie banki nie powstają poprzez organiczny rozwój, lecz w wyniku fuzji. Dzisiejsze amerykańskie molochy zostały sformowane w wyniku oszałamiającej serii transakcji przeprowadzonych w dekadzie poprzedzającej kryzys finansowy. NationsBank i BankAmerica połączyły się w Bank of America. Wells Fargo dokonał fuzji z Norwest. Banki J.P. Morgan i Chase połączyły się, a następnie wykupiły Bank One.

Kryzys przyniósł kolejne fuzje, ale wynikały one zarówno z konieczności, jak i z ambicji: JPMorgan Chase przejął Washington Mutual, a Wells Fargo kupił Wachovia Corporation. Od czasu kryzysu fuzje zostały jednak ograniczone. Największe banki objęte są zakazem przejmowania bankowej działalności detalicznej swoich rywali na podstawie przepisów o ochronie konkurencji. W tym czasie natomiast organy nadzorcze chętniej zatwierdzały fuzje między mniejszymi podmiotami.

Wells Fargo – historia od szeryfa do cross-sellera

Okres przerwy w wielkich transakcjach zakończył się 7 lutego, kiedy fuzję ogłosiły BB&T z siedzibą w Winston-Salem w Karolinie Północnej i SunTrust z Atlanty w stanie Georgia.

Nowy, nie nazwany jeszcze podmiot, którego wartość wyceniana jest na 66 mld dol., będzie znacznie mniejszy od największych amerykańskich banków, ale zarazem znacznie większy od jakiegokolwiek banku utworzonego od czasu kryzysu. Będzie on szóstym największym bankiem detalicznym w Stanach Zjednoczonych pod względem wielkości aktywów oraz piątym pod względem wielkości posiadanych depozytów krajowych, których łączna wartość wyniesie 332 mld dol. Aktywność nowego banku koncentrować się będzie w dobrze rozwijającym się regionie amerykańskiego Południowego Wschodu.

Po ogłoszeniu fuzji ceny akcji obu banków wzrosły, co jest raczej nietypową sytuacją, biorąc pod uwagę doświadczenia historyczne.

Po ogłoszeniu fuzji ceny akcji obu banków wzrosły. A to dość nietypowa sytuacja. Zazwyczaj bowiem w takich przypadkach ceny akcji spadają, co dotyczy w szczególności akcji podmiotu przejmującego. Od 2015 roku banki przejmujące notowały średni spadek cen akcji w wysokości 3,3 proc. Cena akcji BB&T, który jest nieco większym spośród dwóch łączących się banków, wzrosła o 4,3 proc., podczas gdy akcje SunTrust wzrosły o 10,2 proc. Podniosły się również ceny akcji dwóch innych uczestników ogłoszonej 28 stycznia mniejszej fuzji, w ramach której TCF Financial z Minnesoty połączy się z Chemical Financial z Michigan.

Nadzór luzuje regulacje

Aprobata rynków odzwierciedla dwie zmiany, które sprawiły, że fuzje banków stały się bardziej atrakcyjne. Pierwszą z nich jest poluzowanie regulacji biurokratycznych. W maju 2018 roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął ustawę podnoszącą z 50 mld dol. do 250 mld dol. próg aktywów, po przekroczeniu którego dana instytucja zmuszona jest do przestrzegania „zaostrzonych norm ostrożnościowych”. W październiku Rezerwa Federalna zaproponowała podwyższenie z 250 mld dol. do 700 mld dol. progu, po przekroczeniu którego stosuje ona wobec danej instytucji najbardziej rygorystyczne wymogi dotyczące kapitału i płynności.

Połączone banki BB&T i SunTrust mogą na tym skorzystać. Jako oddzielne podmioty, oba banki zbliżały się do wyznaczonego przez Kongres nowego limitu wynoszącego 250 mld dol. — BB&T posiadał aktywa o wartości 226 mld dol., podczas gdy aktywa SunTrust warte były 216 mld dol. Zamiast powolnego zbliżania się do progu i stawania przed koniecznością samodzielnego ponoszenia kosztów związanych z przestrzeganiem dodatkowych regulacji, mogą one teraz wspólnie przekroczyć próg i podzielić się nowymi obciążeniami. Zarazem, jeśli Rezerwa Federalna wprowadzi w życie swoją propozycję, nowy bank będzie miał przed sobą wiele lat organicznego wzrostu bez konieczności martwienia się o przekroczenie progu 700 mld dol.

Druga zmiana polega na zaostrzeniu konkurencji o depozyty. Banki regionalne (BB&T i SunTrust należą do największych podmiotów w tej kategorii) dotychczas konkurowały ze swoimi ogólnokrajowymi rywalami dzięki lepszej sieci oddziałów lokalnych. Teraz jednak bankowi giganci próbują przejąć inicjatywę. Zarówno Bank of America jak i JPMorgan Chase planują otworzyć w całym kraju po około 500 nowych oddziałów. Ponadto bankowość prowadzona w fizycznych oddziałach nie jest jedynym sposobem zdobywania depozytów. Rośnie znaczenie nowoczesnych aplikacji i sprawnej bankowości internetowej. To daje przewagę wielkim bankom posiadającym ogromne budżety na technologie i reklamę. Wydaje się, że banki ogólnokrajowe wygrywają w tej rywalizacji. Trzy największe z nich – Bank of America, JPMorgan Chase i Wells Fargo – pozyskały w 2017 roku nowe depozyty na kwotę 118 mld dol. W tym czasie 20 bankom regionalnym udało się przyciągnąć depozyty o wartości zaledwie 55 mld dol.

Banki regionalne muszą urosnąć jeśli chcą konkurować z gigantami. BB&T i SunTrust twierdzą, że dzięki fuzji będą w stanie obniżyć swoje roczne koszty operacyjne o 1,6 mld dol., czyli o 13 proc. Połączona siedziba obu banków zlokalizowana będzie w Charlotte w Karolinie Północnej. Miasto to już obecnie jest bankową stolicą całego regionu (znajduje się tam również siedziba Bank of America). Fuzja z pewnością doprowadzi do zwolnień pracowników, choć wydaje się, że wypracowany plan połączenia zarządów zadowolił kadry kierownicze obu banków. Oszczędności uzyskane w wyniku fuzji pozwolą na przeznaczenie większych kwot na działania mające na celu dostosowanie nowego banku do konkurowania z większymi rywalami. Nowy podmiot wydawać ma dodatkowe 100 mln dol. rocznie na technologie.

Prawdopodobne są dalsze fuzje banków regionalnych. Betsy Graseck, pracująca jako analityk w Morgan Stanley, wskazuje na małą ilość banków o aktywach od 500 mld do 700 mld dol. Oznacza to, że banki mogą łączyć się i wciąż pozostawać poniżej domniemanego nowego progu Rezerwy Federalnej. Mike Mayo, który jest analitykiem w Wells Fargo wskazuje jednak, że mało jest potencjalnych partnerów, których działalność pokrywa się do tego stopnia, że ich fuzja mogłaby przynieść oszczędności zapowiadane przez BB&T i SunTrust.

Oczywiście, nawet ta transakcja wiąże się z pewnym ryzykiem. Mike Mayo wskazuje, że w przeszłości próby połączenia niekompatybilnych systemów bankowych często miały katastrofalne skutki. Zarazem dzisiejsze wyzwania techniczne są mniejsze niż te, z którymi borykały się banki dokonujące fuzji dwie dekady temu. Obecnie technologię wykorzystywaną przez tysiące banków do przetwarzania transakcji i prowadzenia witryn internetowych dostarcza niewielka grupa firm. To ogranicza ryzyko wystąpienia problemów.

Receptura Coca-Coli w skarbcu

Większą przeszkodą może być przyciąganie nowych klientów bez jednoczesnego zniechęcania starych. Oba banki mają długą lokalną historię. Ich logotypy umieszczone są na stadionach sportowych w ich rodzinnych miastach. SunTrust finansował międzynarodową ekspansję firmy Coca-Cola, która jest najbardziej znaną marką wywodzącą się z Atlanty. Tymczasem Coca-Cola od 1925 do 2011 roku przechowywała tajną recepturę swojego głównego produktu w skarbcu banku SunTrust. Klienci banku BB&T mogą z kolei patrzeć na dużą fuzję z niechęcią. Bank ten odnotował okres szybkiego wzrostu po przejęciu wielu byłych klientów Wachovii – której siedziba również znajdowała się w Winston-Salem – gdy została ona wykupiona przez Wells Fargo w 2008 roku.

Senator Partii Demokratycznej i kandydatka na prezydenta w wyborach w 2020 roku Elizabeth Warren – która jest również zagorzałym krytykiem dużych banków – uważa, że fuzja BB&T z SunTrust doprowadzi do powstania kolejnego banku „zbyt dużego, aby upaść”. Jej zdaniem, deregulacja wywoła falę fuzji, która ostatecznie zaszkodzi konsumentom.

Choć w Stanach Zjednoczonych działa 5 tys. banków, to trzy największe mają znaczny i wciąż rosnący udział w rynku. W 2007 roku, tuż przed kryzysem, trzy największe banki posiadały 20 proc. wszystkich depozytów. Obecnie posiadają 32 proc. depozytów. Większe banki regionalne powinny być zatem lepiej przygotowane do walki z gigantami. Według Mike’a Mayo, w tej chwili Goliat wygrywa, dlatego najwyższy czas wzmocnić Dawida.

Niniejszy artykuł ukazał się w sekcji „Finanse i ekonomia” papierowego wydania The Economist pod tytułem „Bigger is beautiful”


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test