Demografia może pogłębić podziały w UE

27.01.2020
W Europie ludzie żyją dłużej i mają mniej dzieci. Obniżanie się liczby pracowników stanowi istotne ryzyko utrzymywania się tendencji stagnacyjnych w gospodarce UE.


Dla bułgarskich szefów, rekrutacja zaczyna przypominać koszmar. Znalezienie operatora tokarki – kompetentnego lub niekoniecznie – trwa dłużej niż sześć miesięcy i może wymagać przeznaczenia gotówki dla agencji rekrutacyjnej.

Starsi, tańsi operatorzy maszyn przechodzą na emeryturę, a zbyt mało młodych ludzi ma odpowiednie umiejętności — skarży się Julian Stephanov, który prowadzi firmę produkcyjną w pobliżu Sofii. Jednym z problemów jest brak szkoleń. Innym jest fakt, że siła robocza w Bułgarii zmniejszyła się o 6 proc. od 2008 roku.

Utrzymująca się wysoka emigracja i niski wskaźnik urodzeń oznaczają, że do 2050 roku spodziewany jest spadek o kolejną jedną trzecią.

Coraz starsi Europejczycy

W całej Europie ludzie żyją dłużej i mają mniej dzieci. Te same tendencje można oczywiście zaobserwować w innych bogatych krajach, a także w wielu krajach rozwijających się. Jednak radzenie sobie z nimi będzie trudniejsze w Europie ze względu na jej połowiczne zjednoczenie. Pracownicy mogą tam wprawdzie swobodnie się przemieszczać, a wiele krajów ma wspólną walutę, ale nie ma wspólnej polityki fiskalnej ani strategii walki ze starzeniem się.

Inwestorzy doskonale zdają sobie sprawę z niedociągnięć Europy. Kryzys zadłużenia publicznego pokazał, że konwergencja inflacji i stóp procentowych sama w sobie nie zapewniła trwałej unii walutowej ani zintegrowanego systemu bankowego.

Negocjacje płacowe, regulacje itp. muszą być zbieżne, aby powstrzymać narastanie nierównowag między krajami. Mniej zrozumiałe jest, że demografia może również rozerwać unię.

Demografia i technologia wyjaśniają sekularną stagnację i nie tylko

Mimo że Europa przyjmuje więcej migrantów niż traci, ONZ  przewiduje, że do 2050 roku liczba jej mieszkańców zmniejszy się o około 5 proc.

Do tego czasu średni wiek Europejczyka będzie wynosił 47 lat, o dziewięć lat więcej niż na przełomie wieku i cztery lata więcej niż średni wiek Amerykanina.

W 2015 r. na każde cztery osoby w wieku produkcyjnym przypadała mniej więcej jedna osoba powyżej 65 roku życia (tzn. wskaźnik obciążenia demograficznego wynosił około 25 proc.). Do roku 2050 stosunek ten będzie wynosił jeden do dwóch; w Ameryce będzie to jeden do trzech.

Niektóre kraje ucierpią jeszcze bardziej. Oczekuje się, że do 2050 r. Hiszpania i Włochy stracą ponad jedną czwartą swojej siły roboczej. Przewiduje się, że populacje na południu i wschodzie zmniejszą się średnio o jedną dziesiątą.

Przy mniejszej liczbie pracowników w tych krajach istnieje ryzyko stagnacji wzrostu, nawet jeśli rosnące wydatki na emerytury i usługi zdrowotne spowodują wzrost długu publicznego.

Imigranci wypełniają lukę

28 członków Unii Europejskiej dzieli się na trzy szerokie grupy. Kobiety w krajach północnych i zachodnich zazwyczaj mają więcej dzieci niż wynosi średnia dla UE (Niemcy są wyjątkiem)

Choć ich wskaźniki dzietności są niższe niż 2,1 potrzebne do utrzymania populacji, wysoka imigracja oznacza, że ich populacja wciąż rośnie.

W południowej Europie, drugiej grupie, nastąpiła stagnacja lub spadek wartości tych wskaźników. Wskaźniki dzietności są niższe; w niektórych krajach emigracja przewyższa imigrację od 2010 roku.

Włochy są symptomatyczne. Starsi Włosi odchodzą z pracy na długo przed osiągnięciem wieku emerytalnego, a brak systemu opieki nad dziećmi oznacza, że wiele kobiet nigdy nie wraca do pracy po urodzeniu dziecka.

Starzenie się ludności a ryzyko nadmiernie restrykcyjnej polityki pieniężnej

W wieku 50 lat zaledwie połowa pracuje. Jeśli te niskie wskaźniki zatrudnienia utrzymają się w miarę starzenia się Włochów, w 2050 roku liczba Włochów w wieku powyżej 50 lat będących poza rynkiem pracy przewyższy liczbę pracowników ze wszystkich grup wiekowych, wskazuje Stefano Scarpetta z OECD, paryskiego think-tanku.

Populacje Europy Środkowej i Wschodniej, tj. trzeciej grupy, szybko zmniejszają się z powodu emigracji. Około 2,5 mln obywateli Rumunii w wieku produkcyjnym, co odpowiada jednej piątej ludności, mieszka gdzie indziej w UE.

Kraje te mają również stosunkowo niskie wskaźniki aktywności osób starszych i kobiet (kraje bałtyckie, które czerpią inspirację z krajów nordyckich, są wyjątkiem). Polska i Węgry oferują zachęty finansowe do rodzenia dzieci. Jednak badania mówią, że te rzadko się sprawdzają.

Te demograficzne dysproporcje pogłębiają podziały ekonomiczne. Mieszkańcy Południa Europy startują ze złej pozycji. Produktywność jest niska, a wraz ze spadkiem liczby osób pracujących, wzrost gospodarczy będzie słabł.

Ich dług publiczny brutto jest już wysoki—we Włoszech, to ponad 130 proc. PKB — i występuje ryzyko jego dalszego wzrostu. Ze względu na rozbieżność perspektyw wzrostu gospodarczego jednolita polityka pieniężna w strefie euro może wydawać się mniej odpowiednia.

Róbmy swoje, a Polska będzie wielka

Większość krajów Europy Środkowej i Wschodniej znajduje się poza unią walutową. Ale i tu występują napięcia.

Członkostwo w UE obiecywało szybkie nadrobienie zaległości w stosunku do zachodnioeuropejskich poziomów dochodów.

Jednak MFW uważa, że roczna stopa wzrostu  PKB  na osobę będzie niższa nawet o punkt procentowy ze względu na spadek demograficzny, co spowolni konwergencję.

Wielu z tych nowych członków było początkowo pozytywnie nastawionych na swobodny przepływ osób. Jednak po utracie ludzi w wieku produkcyjnym wyjeżdżających na północ i zachód Europy, zapał tych członków spadł.

Chorwacja, która straciła 5 proc. populacji w ciągu trzech lat po przystąpieniu do UE w 2013 r., chce, aby unia omówiła skutki spadku demograficznego.

Migracja w obrębie UE, podobnie jak w Ameryce, spowodowała przemieszczanie się pracowników do bardziej dynamicznych miast i regionów. Badania przeprowadzone przez Centre for European Reform [Centrum Reform Europejskich] mówią, że regiony o niższych dochodach są zazwyczaj starsze i mniej wydajne.

UE ma woreczek z pieniędzmi, które mają zapewnić „ujednolicenie”, ale jest on niewielki i mniej przygotowany niż budżety krajowe do redystrybucji środków od zwycięzców do przegranych.

Potrzebna aktywizacja zawodowa

Europa potrzebuje spójnej polityki, jeśli ma się nie rozpaść w miarę starzenia się. Należy zachęcać do pracy osoby starsze i kobiety, wśród których wskaźniki zatrudnienia są zazwyczaj niższe.

Gdyby procent pracujących kobiet we Włoszech zrównał się z tym w Niemczech, siła robocza Włoch byłaby o 14 proc. większa. Zrównując stopy zatrudnienia starszych pracowników, można by dodać 5 proc.

Zapewnienie opieki nad dziećmi zachęca kobiety do podjęcia pracy i wspiera wskaźniki dzietności.

Sądząc po Francji, zapewnienie taniej opieki nad dziećmi zarówno zachęca kobiety do podjęcia pracy, jak i wspiera wskaźniki dzietności, mówi Stefano Scarpetta. Obecni pracownicy mogą być lepiej wyszkoleni; automatyzacja może ich uzupełnić. Poprawa edukacji i inwestycje w infrastrukturę mogą zwiększyć wydajność.

Rządy mogą zapewnić, że wiek emerytalny będzie dotrzymywał kroku zmianom długości życia. Wszystkie te strategie przyniosłyby dodatkowe korzyści w postaci przyciągnięcia imigrantów i przekonania potencjalnych emigrantów do pozostania.

Do tej pory kraje północne zrobiły najwięcej. W pierwszej dekadzie XXI wieku Niemcy podjęły zdecydowane działania, mówi Axel Börsch-Supan z Munich Centre for the Economics of Ageing (Monachijskiego Centrum Ekonomiki Starzenia Się). Reformy państwowych emerytur powiązały składki wypłaty ze wskaźnikami obciążenia demograficznego.

Dzięki podniesieniu wieku emerytalnego wskaźniki zatrudnienia osób starszych, zwłaszcza kobiet, częściowo wzrosły. W 2000 r. udział osób starszych w sile roboczej był w Niemczech tylko nieznacznie wyższy niż w Hiszpanii i Grecji. Obecnie jest on trzecim najwyższym udziałem w UE.

Jednak wprowadzanie i utrzymanie reform okazało się trudne. Poprzednie zmiany zostały wycofane. Wyższy wiek emerytalny wprowadzony we Włoszech w 2011 r. został częściowo zniesiony w ubiegłym roku, podobnie działania miały miejsce w Polsce, a nawet w Niemczech.

Na południu pomocne byłyby większe wydatki na świadczenia dla osób w wieku produkcyjnym.

We Francji strajki przeciwko reformie emerytalnej trwają już drugi miesiąc. Zmiany dotyczące emerytur są tak niepopularne na południu, ponieważ często żyją z nich całe rodziny – mówi Cinzia Alcidi z Centre for European Policy Studies, ośrodka analitycznego w Brukseli. Pomocne byłyby większe wydatki na świadczenia dla osób w wieku produkcyjnym.

Niezbędne reformy wykraczają daleko poza te związane ze starzeniem się społeczeństw.

Z analiz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wynika na przykład, że ograniczenie korupcji i wzmocnienie instytucji w gorzej zarządzanych krajach mogłoby przekonać potencjalnych emigrantów do pozostania w domu.

Zdecydowana reakcja na zmieniającą się demografię kontynentu nie będzie łatwa. Ale od tego może zależeć przetrwanie UE jako takiej.

Niniejszy artykuł ukazał się w sekcji „Finance and economics” [Finanse i ekonomia] wersji drukowanej pod tytułem „Demography could be yet another force for divergence within the EU” [Demografia może być kolejną siłą sprawczą rozbieżności w UE]


Tagi


Artykuły powiązane