Prezes NBP: NBP nie dopuści do utrwalenia wysokiej inflacji, ale jeszcze za wcześnie na wycofanie akomodacji – prezes NBP (wywiad) / PAP

Prezes NBP: NBP nie dopuści do utrwalenia wysokiej inflacji, ale jeszcze za wcześnie na wycofanie akomodacji – prezes NBP (wywiad) / PAP

Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP (Fot. NBP)

2021-09-06 06:30  Warszawa (PAP)

NBP nie dopuści do utrwalenia wysokiej inflacji i w razie pojawienia się określonych przesłanek jest gotowy na wycofanie akomodacji monetarnej. Ale na razie, biorąc pod uwagę naturę szoków inflacyjnych i pandemiczną niepewność, byłoby to bardzo ryzykowne – powiedział PAP Biznes prezes NBP Adam Glapiński.

„Najważniejsze z naszego punktu widzenia jest to, jak będzie się kształtowała w przyszłym roku koniunktura, jaki będzie rynek pracy i jak to będzie wpływało na procesy inflacyjne. Jeśli koniunktura będzie nadal bardzo dobra, sytuacja na rynku pracy pozostanie korzystna, a inflacja będzie przekraczała cel inflacyjny NBP, wówczas zasadne stanie się wycofanie akomodacji monetarnej. Na razie, biorąc pod uwagę naturę szoków podbijających inflację, a jednocześnie bardzo wysoką niepewność dotyczącą dalszych losów pandemii i koniunktury, zacieśnienie polityki pieniężnej byłoby to bardzo ryzykowne” – powiedział Glapiński.

„Tym bardziej nie warto dziś spekulować o możliwym tempie podwyżek stóp lub jakimś docelowym poziomie stóp, a tym bardziej o jakiejś ich ‘normalizacji’. Wszystko będzie zależało od sytuacji gospodarczej w Polsce oraz inflacji, a także zmian w otoczeniu polskiej gospodarki. O jednym mogę zdecydowanie zapewnić – bank centralny nie ignoruje podwyższonej inflacji i nie dopuści do jej utrwalenia. Natomiast tempo obniżania inflacji musi uwzględniać sytuację gospodarczą i pandemiczną, a także naturę szoków powodujących wzrost cen. (…) NBP stabilizuje i będzie stabilizował inflację w średnim okresie na poziomie celu NBP. Natomiast zawsze można postawić pytanie o tempo sprowadzania inflacji do celu. A to tempo, szczególnie przy negatywnych szokach podażowych oraz pandemii, nie może być nadmiernie szybkie, bo może zaszkodzić ożywieniu gospodarczemu. Tak jak powiedziałem, w żadnym razie nie ignorujemy podwyższonej inflacji, ale musimy stosować remedia odpowiednie do jej przyczyn i nie osłabić jednocześnie polskiej gospodarki” – dodał. (…)

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ tj/

 

2021-09-06 06:35  Warszawa (PAP)

Nadal trwa pandemia i utrzymuje się niepewność pandemiczna, przez co NBP nie wycofuje akomodacji monetarnej. W takiej sytuacji aprecjacja złotego nie wydaje się korzystna dla gospodarki, bo niwelowałaby częściowo efekty tej akomodacji – powiedział PAP Biznes prezes NBP Adam Glapiński.

„Kurs walutowy jest ważnym parametrem i amortyzatorem wstrząsów w polskiej gospodarce, o czym wielokrotnie mówiłem. Kurs złotego jest kursem płynnym, czyli kształtowanym przez warunki rynkowe, ale bank centralny może interweniować na rynku walutowym. Obecnie nadal trwa pandemia i utrzymuje się niepewność pandemiczna (…) przez co nie wycofujemy akomodacji monetarnej. W takiej sytuacji, aprecjacja złotego nie wydaje się korzystna dla gospodarki, bo niwelowałaby częściowo efekty akomodacji monetarnej. Dlatego też od jakiegoś czasu przypominamy w komunikacie Rady, że NBP może interweniować na rynku walutowym, a ewentualne interwencje będą zależeć od warunków rynkowych” – powiedział Glapiński.

NBP interweniował na rynku walutowym pod koniec grudnia 2020 r., a równocześnie Rada Polityki Pieniężnej zaczęła odnosić się do kwestii kursowych w komunikatach po posiedzeniach. (…)

 

2021-09-06 06:40  Warszawa (PAP)

NBP zakończy skup obligacji, gdy zacznie wycofywać akomodację monetarną i podnosić stopy procentowe – powiedział PAP Biznes prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że NBP może dokonywać reinwestycji zapadających obligacji, ale nie jest to przesądzone i będzie uzależnione od przyszłych warunków rynkowych.

„NBP już dawno wyraźnie zmniejszył skalę strukturalnych operacji zakupu obligacji skarbowych i papierów gwarantowanych przez Skarb Państwa. W ciągu ostatnich 12 miesięcy skupiliśmy mniej aktywów niż w samym kwietniu 2020 r., czyli w apogeum pandemicznej recesji. Wszyscy obserwatorzy wiedzą doskonale, że NBP już dawno zmniejszył skalę skupu, w odróżnieniu od głównych banków centralnych. Dlatego my nie musimy ogłaszać teraz żadnego ograniczania skali skupu, żadnego taperingu, bo on de facto już nastąpił. Co więcej, byłoby to niezgodne z przyjętymi przez nas zasadami. Od samego początku naszego skupu konsekwentnie trzymamy się bowiem zasady, że terminy oraz skala prowadzonych działań są uzależnione od warunków rynkowych” – powiedział prezes NBP.

„Dzięki temu na bieżąco możemy dostosowywać skalę operacji do sytuacji rynkowej, która – jak wiemy – w warunkach pandemii potrafi zmieniać się dynamicznie. Słowem, nadal utrzymujemy skup, którego skala jest dostosowana do warunków rynkowych. Natomiast jak zaczniemy wycofywać akomodację monetarną i podnosić stopy, to skup się skończy. Co do reinwestycji zapadających obligacji, to możemy to robić, ale nie jest to przesądzone – wszystko będzie zależało od warunków rynkowych w przyszłości” – dodał. (…)

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ tj/

 

2021-09-06 06:45  Warszawa (PAP)

System rezerwy obowiązkowej praktycznie nie ma znaczenia dla restrykcyjności polityki pieniężnej, a być może po pandemii NBP wróci do wyższego poziomu rezerwy – powiedział PAP Biznes prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że optymalnym poziomem oprocentowania środków rezerwy obowiązkowej jest stopa referencyjna NBP.

„Głównym celem wykorzystania systemu rezerwy obowiązkowej jest oddziaływanie w kierunku stabilizacji krótkoterminowych rynkowych stóp procentowych. O ile więc system rezerwy obowiązkowej jest istotny dla implementacji polityki pieniężnej, o tyle praktycznie nie ma on znaczenia dla jej restrykcyjności. Być może po pandemii wrócimy do wyższego poziomu rezerwy, ale o konkretnym poziomie będziemy dopiero dyskutować. Odpowiednia stopa rezerwy musi uwzględniać warunki płynnościowe w sektorze bankowym, a jednocześnie wspierać możliwość skutecznego stabilizowania krótkoterminowych stóp na pożądanym przez NBP poziomie” – powiedział PAP Biznes Glapiński.

„Jeżeli chodzi natomiast o poziom oprocentowania środków rezerwy obowiązkowej, to zarówno literatura przedmiotu jak i praktyka banków centralnych w krajach rozwiniętych wskazują, że aby rezerwa obowiązkowa pełniła dobrze swoją rolę stabilizatora dla krótkoterminowych stóp procentowych rynku pieniężnego, powinna być neutralna kosztowo dla banków, czyli oprocentowana na poziomie rynkowym. Oznacza to, że optymalnym poziomem oprocentowania środków rezerwy obowiązkowej w naszych realiach jest stopa referencyjna NBP, chyba, że występują przesłanki dla ustalenia tego oprocentowania na innym poziomie” – dodał.

W kwietniu, maju i lipcu Rada odrzuciła wniosek o podwyższenie stopy rezerwy obowiązkowej do 3,5 proc., przy zachowaniu zerowej stopy rezerwy obowiązkowej od depozytów powyżej 2 lat. Za każdym razem wniosek popierali członkowie RPP E. Gatnar, Ł. Hardt i K. Zubelewicz. (…)

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ tj/

 

 

Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP (Fot. NBP)

Artykuły powiązane