Prezes NBP: Podwyżki stóp przy prognozach silnego wzrostu PKB i wysokiej inflacji popytowej / PAP

Prezes NBP: Podwyżki stóp przy prognozach silnego wzrostu PKB i wysokiej inflacji popytowej / PAP

Profesor Adam Glapiński, Prezes NBP (Fot. NBP)

2021-06-11 17:14  Warszawa (PAP)

Podwyżki stóp procentowych, w formie cyklu a nie jednorazowego dostosowania, byłyby możliwe, jeżeli prognozy pokażą silny wzrost PKB i wysoką inflację popytową – wynika z wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego. Dodał, że program skupu aktywów jest w pełni kontynuowany, CPI w 2022 r. obniży się, ale pojawiły się czynniki popytowe inflacji.

„Chcemy po prostu upewnić się, że gospodarka znajduje się na ścieżce trwałego wzrostu. Gdyby okazało się, że prognozy wskazują na silny wzrost PKB w kolejnych latach, a jednocześnie inflacja miałaby trwale przekraczać cel NBP na skutek wzrostu popytu i utrzymującego się mocnego rynku pracy, to wtedy być może, uzasadnione byłoby dostosowanie do polityki pieniężnej, ale dziś nie jest ona uzasadniona. (…) Jeśli pojawią się jakiekolwiek źródła proinflacyjne, na które polityka pieniężna może oddziaływać, to RPP natychmiast, przewidując to kilka kwartałów do przodu, podejmie takie decyzje. W tej chwili te źródła są zupełnie gdzie indziej” – powiedział Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Jeśli chodzi o tzw. sygnalną podwyżkę stóp procentowych, które sugerują niektórzy publicyści, politycy, ekonomiści i niektórzy członkowie RPP za nimi to powtarzają, to banki centralne, stanowczo to muszę podkreślić, wszystkie banki, poważne banki centralne, albo luzują politykę pieniężną, albo utrzymują na stałym poziomie, albo ją zacieśniają. Nie ma innego rozwiązania i innych manewrów w tym zakresie. Moim zdaniem, nie można robić symbolicznych gestów, o których wiadomo, że są symboliczne i się deklaruje, że są symboliczne, pod presją bieżących danych i środków masowego przekazu” – dodał.

Sygnalną podwyżkę w celu zakotwiczenia oczekiwań inflacyjnych postulowali członkowie RPP Ł. Hardt, E. Gatnar i J. Żyżyński.

Według Glapińskiego jest o wiele za wcześnie, żeby rozważać normalizację polityki.

„Dzisiaj polityka pieniężna w Polsce dba przede wszystkim o trwałość ożywienia popandemicznego w Polsce. To ożywienie nie obejmuje jeszcze wszystkich sektorów gospodarki, to dotyczy także Polski. Jest o wiele za wcześnie, żeby rozważać dostosowanie polityki pieniężnej do tak zwanej polityki normalnej. Pamiętajmy, że dynamika PKB w I kw. była cały czas ujemna, a bezrobocie jest wciąż wyższe niż przed pandemią. Także mimo poprawy na rynku pracy, popyt na pracowników pozostał na poziomie niższym niż przed pandemią” – dodał.

Prezes poinformował, że lipcowa projekcja inflacji będzie kluczowa dla oceny perspektyw dla gospodarki, a tym samym dla decyzji RPP.

Wraz z podwyżkami stóp proc. konieczne będzie zawieszenie programu skupu aktywów, który jednak nadal jest kontynuowany w pełni i nie ma decyzji o jego zakończeniu.

„Jeśli chodzi o sekwencję ewentualnego, podkreślam – ewentualnego tylko – dostosowania polityki pieniężnej w przyszłości, to oczywiście wraz z podwyżką stóp procentowych NBP będzie musiał zawiesić aukcje skupu aktywów. Tak robią wszystkie wiarygodne banki centralne” – powiedział prezes.

„Program jest kontynuowany w całym zakresie, nie podjęliśmy żadnych decyzji o ewentualnym wygaszaniu lub zakończeniu programu w przyszłości” – dodał.

Zaznaczył, że decyzja o przeprowadzeniu w czerwcu jednego przetargu skupu obligacji NBP (w maju i kwietniu były 2 przetargi) nie przesądza o zakresie obecności NBP na rynku długu w kolejnych miesiącach.

„Częstość aukcji i ich skala – wszystko jest elastyczne i zależy od warunków rynkowych. NBP będzie nadal prowadził strukturalne operacje otwartego rynku polegające na skupie obligacji na rynku wtórnym. Sytuacja, jaką obecnie obserwujemy na krajowym rynku obligacji, skłoniła nas do ogłoszenia jednego przetargu skupu obligacji w czerwcu” – powiedział prezes Glapiński.

„Ale decyzja ta nie przesądza o zakresie naszej obecności na rynku wtórnym obligacji w kolejnych miesiącach. To zależy, jak się będzie kształtowała sytuacja rynkowa. Nie wyklucza to też dokonania modyfikacji w harmonogramie programu skupu obligacji zaplanowanych na czerwiec. W każdej chwili możemy zarządzić dodatkowy przetarg skupu, jeśli będzie taka potrzeba” – dodał.

Adam Glapiński poinformował, że NBP odrzucił całość ofert dotyczących obligacji skarbowych na ostatnim przetargu skupu w maju z uwagi na warunki cenowe zaproponowane przez banki. W jego ocenie były one rażąco zbyt wysokie.

Dodał, że to „jeszcze nie jest moment”, by dywagować na temat kwestii rolowania zapadających papierów dłużnych w bilansie NBP.

INFLACJA W ’22 OBNIŻY SIĘ, WIDAĆ JUŻ POPYTOWE CZYNNIKI W INFLACJI

Prezes NBP poinformował, że wszystkie prognozy wskazują, że inflacja w przyszłym roku obniży się, ale pojawiły się popytowe czynniki inflacji.

„Inflacja w Polsce utrzymuje się powyżej górnej granicy odchyleń od celu. Jednak wynika to wyłącznie z negatywnych szoków podażowych i czynników całkowicie zewnętrznych” – powiedział prezes Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Oczywiście ceny rosną też przez czynniki popytowe, będące poza zasięgiem krajowej polityki monetarnej, ale same w sobie nie powodują one odchylenia inflacji od celu NBP. (…) Wzrostowi cen oczywiście sprzyjają też pewne elementy po stronie popytu, one tez powodują wyższe ceny, ale nie powodują one przekroczenia celu inflacyjnego. Popyt konsumpcyjny mierzony spożyciem indywidualnym nie wrócił do poziomu sprzed pandemii” – dodał.

Prognozy pokazują, że mamy prawdopodobnie szczyt tegorocznej inflacji, ale może się ona w najbliższych miesiącach utrzymywać powyżej 3,5 proc. – poinformował prezes Glapiński.

„Inflacja jest dzisiaj bardzo silnie podbijana przez niską bazę z zeszłego roku. Prognozy pokazują, że mamy prawdopodobnie szczyt tegorocznej inflacji. (…) Rada wciąż wskazuje, że w najbliższych kwartałach oczekiwana jest kontynuacja ożywienia, wyjaśniamy, dlaczego inflacja utrzymuje się powyżej górnej granicy celu oraz wskazujemy, że może ona pozostać na takim poziomie w najbliższych miesiącach” – powiedział.

„Wydźwięk z ostatniego posiedzenia RPP pozostaje taki sam jak poprzednio, nie ma tam żadnej różnicy w tonie czy zmiany retoryki. To nie było naszym zamierzeniem. Komunikat został dostosowany do napływających danych” – dodał.

Połowa obecnej inflacji wynika z czynników kosztowych a nie z polityki pieniężnej – uważa Glapiński.

„Jeśli chodzi o politykę NBP i politykę pieniężną, to żadnych impulsów proinflacyjnych z tego źródła nie ma. Wszystkie źródła inflacji pochodzą z polityki fiskalnej i szoku zewnętrznego” – powiedział.

W maju inflacja wyniosła według odczytu flash GUS 4,8 proc.

DYNAMIKA WYNAGRODZEŃ NIŻSZA NIŻ PRZED PANDEMIĄ, ALE TRUDNO MÓWIĆ O NADMIERNEJ PRESJI PŁACOWEJ

„Jeśli chodzi o rynek pracy – tu efekty bazy nadal utrudniają ocenę sytuacji. Choć w kwietniu dynamika przeciętnego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach osiągnęła ponad 9 proc., to – jeśli wyeliminuje się efekty bazy – wzrost wynagrodzeń pozostał na poziomie zbliżonym do odnotowanego w całej gospodarce, który w I kw. wyniósł tylko 6,6 proc. Oznacza to, że dynamika wynagrodzeń jest przyzwoita, co nas cieszy, ale pozostaje nadal niższa niż przed pandemią. A więc trudno mówić tu o jakiejś nadmiernej presji płacowej” – powiedział prezes NBP.

„Szczególnie, że przychody przedsiębiorstw wzrosły w I kw. o ok. 10 proc., a więc wyraźnie szybciej niż wynagrodzenia. W efekcie nie występuje na razie presja kosztowa, która wynikałaby ze wzrostu wynagrodzeń. Ważne jest nie tylko samo tempo wzrostu wynagrodzeń, ale również relacja tempa wzrostu wynagrodzeń do wydajności pracy. To co nas szczególnie interesuje, to tempo wzrostu jednostkowych kosztów pracy, i na razie nic tutaj nie budzi niepokoju” – dodał.

Według prezesa NBP, najważniejsze dla banku obecnie zagadnienie to analiza przyczyn odchylenia inflacji od celu oraz ocena perspektywy kształtowania się inflacji w horyzoncie polityki pieniężnej.

W II kw. roczna dynamika PKB być może przekroczy 10 proc., ale według Glapińskiego wcale to nie oznacza, że gospodarka „turbo przyspieszyła”.

„To oznacza przede wszystkim, że rok temu nastąpił wyjątkowo mocny spadek PKB i w stosunku do tego spadku mamy taki wzrost. To oznacza przede wszystkim, że rok temu nastąpił wyjątkowo mocny spadek PKB i w stosunku do tego spadku mamy taki wzrost” – powiedział Glapiński.

KURS WALUTOWY POZOSTAJE WAŻNYM KANAŁEM ODDZIAŁYWANIA NA GOSPODARKĘ

NBP nie stracił z oczu kursu walutowego, który jest ważnym kanałem oddziaływania na gospodarkę, pozostaje w gotowości do interwencji na rynku walutowym – poinformował Glapiński.

„Nie mamy żadnego celu kursowego. Ta polityka, którą utrzymujemy od dawna jest dobra, skuteczna i będziemy ją utrzymywać. Jednocześnie nadal uważamy, że kurs walutowy jest ważnym kanałem oddziaływania na gospodarkę, także na inflację. Szczególnie w sytuacji takich mocnych szoków, jak pandemiczna recesja. Dlatego w komunikacie Rady ponownie podkreśliliśmy, że tempo kształtowania się ożywienia gospodarczego w kraju będzie uzależnione od dalszego kształtowania się kursu złotego. To jest oczywiste. I zastrzegamy, że NBP wtedy, kiedy uzna to za stosowne może stosować interwencje na rynku walutowym” – powiedział Glapiński.

„Nie straciliśmy z oczu kursu walutowego, monitorujemy go na bieżąco, pozostajemy w gotowości do interwencji. Nadal uważam, że zbyt szybkie umocnienie złotego, w warunkach gdy ożywienie gospodarcze nie obejmuje całej gospodarki, nie byłoby korzystne” – dodał.

AKTYWNOŚĆ NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI WYSOKA, ALE DO PRZEGRZANIA DALEKO

„Aktywność na rynku nieruchomości jest wysoka, ale daleko do oznak przegrzania. (…) Nie widzimy znaczącego popytu o charakterze spekulacyjnym. On jest, zawsze był, zawsze będzie pewnie, zawsze pojawiają się zagraniczni inwestorzy, którzy w celach spekulacyjnych kupują mieszkania, ale tu się nic nie zmieniło zasadniczo. Natomiast wraz z cenami mieszkań rosną także wynagrodzenia. Skala wzrostu cen jest zbliżona do wzrostu dochodu w gospodarce” – powiedział Glapiński.

„Bieżąca inflacja nie ma znaczenia dla decyzji o inwestowaniu w nieruchomości. Nie sądzę, by to, że gospodarstwa domowe muszą zapłacić więcej za prąd, wywóz śmieci czy paliwa, wpływało na wzrost zainteresowania inwestycjami w nieruchomości. Raczej wręcz przeciwnie – podwyżki cen raczej zniechęcają do inwestowania czy brania kredytu hipotecznego” – dodał. (PAP Biznes)

pr/ luk/ pat/ tus/ osz/

 

2021-06-11 16:08  Warszawa (PAP)

Po wyeliminowaniu efektów bazy dynamika wynagrodzeń pozostaje niższa niż przed pandemią, trudno mówić tu o nadmiernej presji płacowej – ocenił prezes NBP Adam Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Jeśli chodzi o rynek pracy – tu efekty bazy nadal utrudniają ocenę sytuacji. Choć w kwietniu dynamika przeciętnego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach osiągnęła ponad 9 proc., to – jeśli wyeliminuje się efekty bazy – wzrost wynagrodzeń pozostał na poziomie zbliżonym do odnotowanego w całej gospodarce, który w I kw. wyniósł tylko 6,6 proc. Oznacza to, że dynamika wynagrodzeń jest przyzwoita, co nas cieszy, ale pozostaje nadal niższa niż przed pandemią. A więc trudno mówić tu o jakiejś nadmiernej presji płacowej” – powiedział prezes NBP.

„Szczególnie, że przychody przedsiębiorstw wzrosły w I kw. o ok. 10 proc., a więc wyraźnie szybciej niż wynagrodzenia. W efekcie nie występuje na razie presja kosztowa, która wynikałaby ze wzrostu wynagrodzeń. Ważne jest nie tylko samo tempo wzrostu wynagrodzeń, ale również relacja tempa wzrostu wynagrodzeń do wydajności pracy. To co nas szczególnie interesuje, to tempo wzrostu jednostkowych kosztów pracy, i na razie nic tutaj nie budzi niepokoju” – dodał. (PAP Biznes)

pat/ asa/

 

2021-06-11 16:00  Warszawa (PAP)

Połowa obecnej inflacji wynika z czynników kosztowych i cen administrowanych – powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że źródłami obecnej inflacji są polityka fiskalna i szok zewnętrzny.

„Połowa obecnej inflacji wynika z czynników kosztowych, w tym z cen administrowanych, a nie z polityki pieniężnej” – powiedział Glapiński.

„Jeśli chodzi o politykę NBP i politykę pieniężną, to żadnych impulsów proinflacyjnych z tego źródła nie ma. Wszystkie źródła inflacji pochodzą z polityki fiskalnej i szoku zewnętrznego” – dodał. (PAP Biznes)

luk/ asa/

 

2021-06-11 15:53  Warsaw (PAP)

Bieżąca inflacja nie ma znaczenia dla decyzji o inwestowaniu w nieruchomości – uważa prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

„Bieżąca inflacja nie ma znaczenia dla decyzji o inwestowaniu w nieruchomości. Nie sądzę, by to, że gospodarstwa domowe muszą zapłacić więcej za prąd, wywóz śmieci czy paliwa, wpływało na wzrost zainteresowania inwestycjami w nieruchomości. Raczej wręcz przeciwnie – podwyżki cen raczej zniechęcają do inwestowania czy brania kredytu hipotecznego” – powiedział prezes NBP Adam Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Wysoka aktywność na rynku nieruchomości widoczna jest od dłuższego czasu, ceny nieruchomości mieszkaniowych w ostatnim czasie rosną, ale rosły też wcześniej. Dynamika tego wzrostu zaczęła się obniżać” – dodał. (PAP Biznes)

pat/ tus/ pr/ asa/

 

2021-06-11 15:48  Warszawa (PAP)

Uważamy, że kurs walutowy jest ważnym kanałem oddziaływania na gospodarkę, także na inflację – powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że NBP nie stracił z oczu kursu walutowego i pozostaje w gotowości do interwencji na rynku walutowym.

„Nie mamy żadnego celu kursowego. Ta polityka, która utrzymujemy od dawna jest dobra, skuteczna i będziemy ją utrzymywać. Jednocześnie nadal uważamy, że kurs walutowy jest ważnym kanałem oddziaływania na gospodarkę, także na inflację. Szczególnie w sytuacji takich mocnych szoków jak pandemiczna recesja. Dlatego w komunikacie Rady ponownie podkreśliliśmy, że tempo kształtowania się ożywienia gospodarczego w kraju będzie uzależnione od dalszego kształtowania się kursu złotego. To jest oczywiste. I zastrzegamy, że NBP wtedy, kiedy uzna to za stosowne może stosować interwencje na rynku walutowym” – powiedział Glapiński.

„Nie straciliśmy z oczu kursu walutowego, monitorujemy go na bieżąco pozostajemy w gotowości do interwencji. Nadal uważam, że zbyt szybkie umocnienie złotego, w warunkach gdy ożywienie gospodarcze nie obejmuje całej gospodarki, nie byłoby korzystne” – dodał. (PAP Biznes)

luk/ asa/

 

2021-06-11 15:45  Warsaw (PAP)

Program skupu aktywów jest kontynuowany w pełnym zakresie, NBP nie podjął żadnej decyzji o ewentualnym jego wygaszeniu lub zakończeniu – poinformował prezes NBP Adam Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

Adam Glapiński poinformował, że NBP odrzucił całość ofert dotyczących obligacji skarbowych na ostatnim przetargu skupu w maju z uwagi na warunki cenowe zaproponowane przez banki. W jego ocenie były one rażąco zbyt wysokie.

Dodał, że decyzja o jednym przetargu skupu obligacji NBP w czerwcu nie przesądza o zakresie obecności NBP na rynku długu w kolejnych miesiącach.

„Częstość aukcji i ich skala – wszystko jest elastyczne i zależy od warunków rynkowych. NBP będzie nadal prowadził strukturalne operacje otwartego rynku polegające na skupie obligacji na rynku wtórnym. Sytuacja, jaką obecnie obserwujemy na krajowym rynku obligacji, skłoniła nas do ogłoszenia jednego przetargu skupu obligacji w czerwcu” – powiedział prezes Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Ale decyzja ta nie przesądza o zakresie naszej obecności na rynku wtórnym obligacji w kolejnych miesiącach. To zależy, jak się będzie kształtowała sytuacja rynkowa. Nie wyklucza to też dokonania modyfikacji w harmonogramie programu skupu obligacji zaplanowanych na czerwiec. W każdej chwili możemy zarządzić dodatkowy przetarg skupu, jeśli będzie taka potrzeba” – dodał.

(PAP Biznes)

pr/ pat/ asa/

 

2021-06-11 15:36  Warszawa (PAP)

W II kw. roczna dynamika PKB w Polsce być może przekroczy 10 proc., ale to wcale nie oznacza, że gospodarka turbo przyspieszyła – wynika z wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego.

„W II kw. roczna dynamika PKB być może przekroczy 10 proc., ale to wcale nie oznacza, że gospodarka turbo przyspieszyła. To oznacza przede wszystkim, ze rok temu nastąpił wyjątkowo mocny spadek PKB i w stosunku do tego spadku mamy taki wzrost. To oznacza przede wszystkim, że rok temu nastąpił wyjątkowo mocny spadek PKB i w stosunku do tego spadku mamy taki wzrost” – powiedział Glapiński. (PAP Biznes)

luk/ asa/

 

2021-06-11 15:34  Warszawa (PAP)

Prognozy pokazują, że mamy prawdopodobnie szczyt tegorocznej inflacji, ale inflacja może się w najbliższych miesiącach utrzymywać powyżej górnej granicy celu – poinformował prezes NBP Adam Glapiński.

„Wydźwięk z ostatniego posiedzenia RPP pozostaje taki sam jak poprzednio, nie ma tam żadnej różnicy w tonie czy zmiany retoryki. To nie było naszym zamierzeniem. Komunikat został dostosowany do napływających danych” – powiedział prezes NBP podczas piątkowej telekonferencji.

„Rada wciąż wskazuje, że w najbliższych kwartałach oczekiwana jest kontynuacja ożywienia, wyjaśniamy, dlaczego inflacja utrzymuje się powyżej górnej granicy celu oraz wskazujemy, że może ona pozostać na takim poziomie w najbliższych miesiącach” – dodał.

Prezes NBP zwraca uwagę, że według prognoz Polska jest obecnie prawdopodobnie na szczycie tegorocznej inflacji.

„Inflacja jest dzisiaj bardzo silnie podbijana przez niską bazę z zeszłego roku. Prognozy pokazują, że mamy prawdopodobnie szczyt tegorocznej inflacji” – powiedział Glapiński.

„Dzisiaj najważniejsze dla nas zagadnienie to analiza przyczyn odchylenia inflacji od celu oraz ocena perspektywy kształtowania się inflacji w horyzoncie polityki pieniężnej” – dodał.

Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. +/- 1 pkt proc.

(PAP Biznes)

tus/ pat/ pr/ asa/

 

2021-06-11 15:31  Warszawa (PAP)

Gdyby okazało się, że prognozy wskazują na silny wzrost PKB w kolejnych latach, a jednocześnie inflacja miałaby trwale przekraczać cel NBP na skutek wzrostu popytu i utrzymującego się mocnego rynku pracy, to wtedy być może, uzasadnione byłoby dostosowanie do polityki pieniężnej – powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński. Równocześnie odrzucił możliwość tzw. sygnalnej podwyżki stóp procentowych.

„Chcemy po prostu upewnić się, że gospodarka znajduje się na ścieżce trwałego wzrostu. Gdyby okazało się, że prognozy wskazują na silny wzrost PKB w kolejnych latach, a jednocześnie inflacja miałaby trwale przekraczać cel NBP na skutek wzrostu popytu i utrzymującego się mocnego rynku pracy, to wtedy być może, uzasadnione byłoby dostosowanie do polityki pieniężnej, ale dziś nie jest ona uzasadnione. Zasadne zatem jest czekanie na kolejne dane z gospodarki” – powiedział Glapiński.

„Jeśli chodzi o tzw. sygnalną podwyżkę stóp procentowych, które sugerują niektórzy publicyści politycy, ekonomiści i niektórzy członkowie RPP za nimi to powtarzają, to banki centralne, stanowczo to musze podkreślić, wszystkie banki, poważne banki centralne, albo luzują politykę pieniężną, albo utrzymują na stałym poziomie, albo ją zacieśniają. Nie ma innego rozwiązania i innych manewrów w tym zakresie. Moim zdaniem, nie można robić symbolicznych gestów, o których wiadomo, że są symboliczne i się deklaruje, że są symboliczne pod presją bieżących danych i środków masowego przekazu” – dodał

(PAP Biznes)

luk/ asa/

 

2021-06-11 15:21  Warszawa (PAP)

Wraz z podwyżkami stóp proc. konieczne będzie zawieszenie programu skupu aktywów – uważa prezes NBP Adam Glapiński.

„Jeśli chodzi o sekwencję ewentualnego, podkreślam – ewentualnego tylko – dostosowania polityki pieniężnej w przyszłości, to oczywiście wraz z podwyżką stóp procentowych NBP będzie musiał zawiesić aukcje skupu aktywów. Tak robią wszystkie wiarygodne banki centralne” – powiedział prezes podczas piątkowej telekonferencji. (PAP Biznes)

pr/ asa/

 

2021-06-11 15:13  Warszawa (PAP)

Jest o wiele za wcześnie, żeby rozważać dostosowanie polityki pieniężnej do tak zwanej polityki normalnej – powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński.

„Dzisiaj polityka pieniężna w Polsce dba przede wszystkim o trwałość ożywienia popandemicznego w Polsce. To ożywienie nie obejmuje jeszcze wszystkich sektorów gospodarki, to dotyczy także Polski. Jest o wiele za wcześnie, żeby rozważać dostosowanie polityki pieniężnej do tak zwanej polityki normalnej” – powiedział Glapiński.

„Pamiętajmy, że dynamika PKB w I kw. była cały czas ujemna, a bezrobocie jest wciąż wyższe niż przed pandemią. Także mimo poprawy na rynku pracy, popyt na pracowników pozostał na poziomie niższym niż przed pandemią” – dodał. (PAP Biznes)

luk/ asa/

 

2021-06-11 15:13  Warsaw (PAP)

Wszystkie prognozy wskazują, że inflacja w przyszłym roku obniży się – poinformował w piątek prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że inflacja powyżej celu wynika wyłącznie z negatywnych szoków podażowych i czynników spoza oddziaływania polityki pieniężnej.

„Inflacja w Polsce utrzymuje się powyżej górnej granicy odchyleń od celu. Jednak wynika to wyłącznie z negatywnych szoków podażowych i czynników całkowicie zewnętrznych” – powiedział prezes Glapiński podczas piątkowej telekonferencji.

„Oczywiście ceny rosną też przez czynniki popytowe, będące poza zasięgiem krajowej polityki monetarnej, ale same w sobie nie powodują one odchylenia inflacji od celu NBP” – dodał.

Prezes poinformował, że wszystkie prognozy wskazują, że w przyszłym roku inflacja się obniży. (PAP Biznes)

pr/ osz/

 

Profesor Adam Glapiński, Prezes NBP (Fot. NBP)

Artykuły powiązane